Translate

sobota, 23 listopada 2013

Jak wykonać makijaż gyaru - cz 2

Teraz czas na notatkę, gdzie dokładnie omówi się co trzeba zrobić. Ponieważ z tego co zauważyłam tłumaczenie po opisach nic nie daje bardzo chciałabym was zaprosić to obejrzenia filmiku, gdzie sama próbuję wykonać makijaż w stylu gyaru:

Może nie jest to mistrzostwo ale sądzę, że podstawy zostają pokazane. Hm, efekt końcowy jest dość... straszny (!), ale na żywo wygląda to o wiele ładniej.


efekt końcowy.





w różnych stylach gyaru (heh, przynajmniej próbowałam.... myślę, że gdybym miała jaśniejsze włosy to wyglądałoby ładniej, ale chyba nieładnie by się komponowały z moimi zielonymi oczamiXD )

Dobrze,
Więc krok po kroku co i jak:

1.
Soczewki typu circle lens
Pisałam o nich w osobnych notatkach, jeśli chcecie więcej szczegółów to tam zajrzyjcie.

Aktualnie wybrałam zielone soczewki, które mają 14,2 mm. Wiem, że to dość mało, ale mam bardzo drobną buzię i proporcjonalnie do tego moje oczy też nie są jakieś super wielkie. Efekt powiększenia widać z prawej strony. Jak widzicie przejście naturalnego i sztucznego barwnika jest dość naturalne, gdyż wybrałam soczewki gradientowe. Mam naturalnie bardzo jasne (niektórzy myślą, że mam niebieskie) zielone oczy i często ich barwa "znika" dlatego soczewki są fajnym rozwiązaniem ponieważ pogłąbiają mój naturalny odcień oka.
Ogólnie przyjęło się, że gyaru wybierają raczej miodowe lub brązowe pigmenty z uwzględnieniem niebieskich odcieni, ale uważam, że nie chodzi tutaj raczej o kolor, ale o efekt powiększenia oczu. Ponieważ będziemy je malować tak, aby przesunąć granicę i tym samym dać efekt większego oka soczewki są dość ważnym gadżetem gdyż użycie ich da efekt bardziej "kawaii" a nie poważny i dziwny jak nam wyszłoby bez używania soczewek. Jeśli macie naturalnie duże źrenice pomińcie ten krok.

2.
Krem BB lub rozświetlający fluid.

Kremy BB są tutaj bardziej pożądane, gdyż dodatkowy wygładzają naszą twarz dając nieco efekt tej azjatyckiej, ale jeśli nie macie użyjcie rozświetlającego fluidu. Ja aktualnie mieszam krem BB z Lirene i krem przeciwsłoneczny. To fajny trik jeśli korzystacie zimą z ciemniejszego odcienia. Biel blokady (SPF 45 wzwyż ) zneutralizuje za ciemny odcień. Pomalujcie nim również powieki - wtedy cały makijaż będzie się lepiej trzymać.

3.

Gyaru konturują swój nos tak, aby wyglądał na szczuplejszy i miał bardziej zarysowany mostek. Ja aktualnie jak każdy w mojej rodzinie mam nos szeroki i długi dlatego używam kompletnie czegoś innego. Normalnie powinno się wykonturować zewnętrzne skrzydełka i rozświetlaczem przejechać po środkowej części nosa, ale ja nie mogę sobie na coś takiego pozwolić. Chcę wizualnie nieco skrócić nos troszkę ciemniejszym korektorem i go wizualnie wysmuklić.

4.


Malujemy wewnętrzny kącik oka (jeśli nie wygląda to na was dobrze możecie sobie to odpuścić. U mnie to się akurat sprawdza) i malujemy linię kierując ją w dół.
Dolna kreska - można ją pominąć bo nie jest obowiązkowa, ale jeśli chcecie aby oko było bardziej zaznaczone to podpowiadam jak wykonać.
Dzielimy sobie oko na część zewnętrzną i wewnętrzną. Malujemy linię wodną po naszej wewnętrznej połowie a po zewnętrznej stronie łączymy naszą górną i dolną kreskę tworząc łuk. Tworzy nam się się z zewnątrz taki kawałek skóry, który nie będzie zbytnio widoczny po naklejeniu sztucznych rzęs. Jeśli chcecie możecie w tym miejscu użyć jasnej kredki.
Ponieważ ten łuczek nieco ciężko jest namalować podam wam mój trik: wskazującym palcem lekko odchylnie skórę przy dolnej powiece i rysujcie linię "prosto ". Wyjdzie wam ten łuczek:)

Jeśli chodzi o kosmetyki to używałam brązowek kredki. Gdzieś tam mam brązowy eye- liner, ale wygląda to dość sztucznie, a ciemno brązowa kredka moim zdaniem daje naturalniejszy efekt.

5.

Ten fragment akurat został wycięty z filmu, ale chciałam wam go pokazać. Jeżeli macie naturalnie jasne brwi jak ja możecie tą samą barwą, którą rysowaliście kreskę podkreślić brwi. To zminimalizuje efekt sztuczności.

6.

Róż do policzków i usta.
Aktualnie jestem osobą, która nie lubi wydawać pieniędzy na kosmetyk, którego użyje tylko 2 razy w roku. Zamiast różu użyłam pomadki ( o matko, wyjątkowo kiepskie zdjęcie) a usta pomalowałam od wewnątrz delikatnie rozmazując. 

No i co sądzicie:
w ogóle bez jakiegokolwiek makijażu

W makijażu gyaru.

Widać różnicę, nie?
Mam nadzieję, że notatka wam się podobała a z wami jak? Myślałyście kiedyś aby zostać gyaru, albo aby przetestować ten typ makijaży?

2 komentarze:

  1. efekt końcowy niczego sobie, ale niestety Twoich soczewek kompletnie nie widać na oku :( tak samo chyba lepiej by było jakby góra kreska eyelinerem była dalej niż jakby miała się łączyć z dolną w tym samym momencie (jak to robisz na filmiku), optycznie jeszcze bardziej powiększy to oko :) tak samo kontury twarzy, są one niezmiernie ważne w gyaru makijażu. No i prawie nieistniejące sztuczne rzęsy, jednak fajnie, jak widać, że masz przyklejoną gąsienicę do twarzy :D

    w każdym razie kocham Twoje włosy więc obserwuję bloga :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karin gyaru - soczewki mają rozmiar 14,2 mm są małe ale to były moje pierwsze soczewki, obecnia mam już 14, 5 mm.
      Twój trik z tą kreską wydaje się interesujący - pewnie spróbuję. Twarz konturowałam, ale kamera nie uchwyciła tego bo zribiłam to zbyt delikatnie.
      Wybralam sobie dość naturalne rzęsy, nie chciałam jakiegoś gigantycznego oka. Jak mam za duże rzęsy to później jest mi sobie z nimi ciężko poradzić, ale się wprawiam:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...