Translate

sobota, 16 listopada 2013

Snile Nutrition BB Cream - moje wrażenia

O kremach BB pisałam już wcześniej. Uważam, że to co wchodzi na rynek europejski nigdy do końca nie będzie "tradycyjnym BB". A dlaczego? Dlatego, że tradycyjny BB powinien być tylko kremem z dodatkiem krycia, a nie na odwrót jak to się w europie przyjęło: "krem BB to taki fluid z pielęgnującymi dodatkami" - patrząc na polskie BB - rzeczywiście. Dlatego właśnie jak dotąd nie udało się nam zbliżyć do podstawowego zadania BB. Wszyscu skupiają się ttylko i wyłącznie na pokryciu. Przyznam się szczerze, że rynek azjatycki też zaczął produkować coś na kształt fluidów zamiast BB, a światowe giganty np. Mebelline wpakowują w tubkę sam fluid a nie żaden BB!

Dlatego postanowiłam szukać kremu BB, który skupiałby się głównie na stanie naszej skóry i oto znalazłam Snile Nutrition BB Cream. 
Tak zwany "ślimaczkowy krem BB" na pewno nie będzie dla każdego. Główny powód to wykożystanie aż 45% całości przez śluz ze śliimaka. Brzmi ochydnie, absurdalnie, głupio, obrzydliwie...? W takim razie jestem ciekawa co będziecie sądzić o pomysłach chińczyków na pielędnację skóry. W żołądkach wam się poprzewraca a najbardziej zaskakujące będzie to, że te metody działają jak żadne inne. Więc co trzeba mieć, aby używać tego BB? Przede wszystkim brak obrzydzenia dla ślimaczego śluzu, który mało kto ma. Ja na samym początku strasznie się wachałam, ale w porównaniu do innych BB ten wydał mi się być bardziej skupiony na działaniu leczniczym, niż na idealnym pokryciu. Po kupieniu okazało się, że posiada i te i tamte cechy.

Więc na czym polega ślimaczkowa siła? Jeżeli posiadacie cerę problematyczną, opażania, rany na twarzy, zmarszczki, trądzik, lub małe pryszcze ślimaczek da sobie radę. Szczególnie poleny jest alergikom, gdyż jego działanie jest bardzo łagodne, ale skuteczne. Nada się dla osób z atopowym zapaleniem skóry, oraz osób z cerą wrażniwą. Ja mam cerę alergiczną, atopową, tłustą i trądzikową. Gorszego połączenia być nie może. Nie dość, że atopowa cera wymaga natłuszczenia i nawilżenie, to z reguły sprzyja to powstawaniu nowych niespodzianek, a jak zbytnio wysuszę cerę muszę używać kremów i w sumie na tym polega błędne koło. Jeżeli na mnie podziałało to jeżeli macie któreś z powiższych problemów ten krem wam pomoże. 
Mogę wypowiedzieć się w temacie trądziku. Jeżeli nałożymy krem zaskoczy was parę rzeczy:
- skóra będzie idealnie wygładzona
- koloryt wyrównany
- na początku wybiela, ale później dopasowuje się do naszego kolorytu
- cera jest pełna blasku, ale bez świecenia
- krycie oceniam jako mocne, ale zdecydowanie bez efektu maski, nie ma efektu pruszenia jak to jest przy fluidach po nałożeniu oraz (szczególnie) pudrach
- cera NA POCZĄTKU zacznie wam się pogarszać *
* i tu czytamy dalej:)
Śluz ze ślimaka jest świetnym składnikiem , ale działa on następująco: na początku wygiąga on nasze pryszcze na wierzch, co nie wygląda zbyt dobrze bo nawet drobne pory dawają nam pryszcze, ale jest to działanie normalne. Najpierw śluz wyciąga pryszcze, a później je leczy pozostawiając nieskazitelną do perfekcji cerę. Nie mamy czegoś takiego jak rozszeżone pory, czy wągry. Cera jest wyczyszczona ze wszelkich niedoskonałości do zera.

Nakłada się go niewielką ilość na policzki, czoło, brodę a natępnie rozsmarowywuje się go na całej twarzy.
W pierwszych dniach wasza cera nie będzie wyglądać najlepiej. Będzie wyglądać nawet gorzej niż przedtem, ALE PO ZMYCIU. Natomiast jeżeli jeszcze go nie zmyjemy cera wyda nam się nieskazitelna, idealnie zakryta (w moim przypadku), rozświetlona, wygładzona, koloryt wyrównany, a na początku będzie widoczny efekt wybielenia cery - trzeba poczekać, aż się wchłonie. 

Kolejną ważną rzeczą przy kremach BB jest zmywanie. A zmywa się je oliwą z oliwek, lub oliwką dla dzieci. Delikatnie wmasowujemy go w skórę a następnie wacikiem wycieramy. Zdziwicie się ile koloru zostanie na waciku! Zejdzie wszystko, co świadczy o tym, że kolor nie wnika w pory tym samym nie szkodząc naszej twarzy. Następnie wykonujemy peeling. Jak ktoś lubi, to niech nałoży krem nawilżający na noc.

Czego unikać przy tym produkcie? 
KREMÓW NAWILŻAJĄCYCH. Uwierzcie mi, mam krem, który bardzo szybko się wchłania a i tak czekam co najmniej godzinę zanim nałożę ten BB a i tak przy wieczornym zmywaniu efekt jest tego taki, że wyglądamy jakbyśmy mieli olej na twarzy, który w żadnym razie nie chce zejść! Dodam tylko, że posiadam kremm antybakteryjny, matujący, ktory nigdy dotąd porów mi nie zapchał a w połączeniu z tym kremem dawał naprawdę zabrzmiałe zaskórniki. Kiedy tylko zaczęłam używać go samodzielnie stan cery się poprawił. I to znacznie. Jeżeli potrzebujecie nawilżenie radzę krem nałożyć przed snem, ale szczeże mówiąc sam BB też doskonale nawilża. 

Opakowanie zawiera 40 gram produktu. 
Niestety - jest on niewydajny a pompka dość szybko się psuje. O ile opakowanie jest bardzo ładne o tyle niepraktyczne - kiedy chcemy wydobyć resztki jest to niewykonalne - podobno są instrukcje jak obcinać te opakowania aby wydobyć resztę kremu (nawet pół opakowania) ale mnie to jakoś nie wychodzi:(

W dodatku Snile Nutrition BB Cream ma SPF 45% oraz PA +++ , czyli jak na lato w sam raz.
Ps,
Jeżeli chodzi o ślimaczkowe kremy, to wykorzystuje się śluz ślimaka, a nie jakieś drobno znielone jego szczątki, więc nie bójcie się obrońcy zwierząt:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...