Translate

sobota, 21 grudnia 2013

" Lady panther" i moja historia.

W poprzedniej notatce powiedziałam, że w moim życiu prywatnym sprawa całego kanału na youtubie przysporzyła mi na pewnie niespodziewanych emocji.
Nie wiem kto, ale ktoś z mojego otoczenia wyczaił jeden mój filmik i potem cały mój kanał. Wiadomość dość szybko objęła moją i rok młodszą klasę. Nie powiem cała sytuacja była dla mnie niesamowicie krępująca. W końcu mój kanał ma tematykę bardziej hobbystyczną. Na tym postanowiłam i tego się będę trzymać - jednak chciałam aby filmiki oglądali fani anime i mangi oraz odottemita lub osoby kochające kraje azjatyckie i lubiące tego typu sprawy. Gdyby osobie nieinteresującej się różnego rodzaju parodiami pokazać filmik z czymś co najbardziej mieści się w tym gatunku prawdopodobnie uznałaby to za głupotę. O ile nigdy specjalnie nie przejmowałam się opinią innych o tyle teraz poczułam się dziwnie. nawet wystawiłam 2 notki o ile dobrze pamiętam obrazującą całą tą sytuację:

Trochę o youtubie... (konkretnie o moim koncie)

2013-06-02 13:36
Kiedy zakładałam to konto nie chciałam być popularna - no dobra, może na początku, ale każdy kto tylko decyduje się na jakąkolwiek inną działalnośc niż tylko komentowanie i hejtowanie (mam na myśli osoby nagrywające filmiki) od razu wyobrażają sobie siebie jako internetową sensację, którą każdy będzie oglądać. Długo nie potrafiłam się zdecydować o czym chciałabym gadać, a podjęłam decyzję, że będę na 100% nagrywać - gadanie do kamery o takich pierdołach - przepraszam za wyrażenie - jak makijarze, kosmetyki, styl ubierania kończyło się monologami i oczami ku górze (dopiero nagrywając zauważyłam, że mam taki nawyk) i nieśmiertelnym ą, ę, a, e i innymi samogłoskami przeciąganymi w nieskończoność. 

Kiedy jednak zaczęłam mówić o tym co tak naprawdę mnie interesuje i pasjonuje zauważyłam, że w tych filmikach jestem kompletnie inną osobą. Sprawia mi to niesamowitą radość i wielką frajdę. Jednak postanowiłam nagrać kilka filmików także o moim aparacie (a raczej jego braku) na zęby aby po prostu też trochę dać filmik z reflekcjami itp... możecie nawet zauważyć, że beznadziejnie mi idzie ukrywanie emocji, alre oczywiście jako, że opisu nigdy nikt nie czyta ludzie nie rozumieli dlaczego mam tak negatywny stosunek i zaczęła się fala hejtowania... w sumie olanie tego przyszło mi dość łatwo - to nie są tematy na których mi zależy, ale są - ot tak - bo mam kilka swoich nawyków z których inni też być może skorzystają. Staram się mówić z taką pasją i życiem w filmikach urodowych jak w tych, które mnie naprawdę interesują - jednak wychodzi to jak wychodzi. Aby dodatkowo nie zaśmiecać tego bloga sprawami niezwiązanymi z azją, lub pięknem azjatyckim założyłam innego bloga oo urodzie. Jednak nie powiem - zdecydowanie wolę działalność tutaj. 

Jeżeli chodzi o moje konto to będą tutaj filmiki typowej otaku jak i o urodzie - a co tam - 2  w jedno połączymy.

Jednak zawsze marzyłam aby tańczyć jak Aikawa Kozue - kiedy nauczyłam się układu czułam niesamowitą radość i satyswakcję - wychodzi to jak wychodzi - idealnie nie jest ale ciągle staram się być lepsza i lepsza. Wtedy czuję , że żyję i że będzie o wiele, wiele więcej tanecznych filmików - lista układów już ułożona. 
I wszystko byłoby sobie super i fajnie gdyby nie to, że o moim koncie dowiedzieły się osoby chodzące ze mną do szkoły. W 2 dni cała szkoła obejrzała moje wszystkie filmiki i jak sądzę ponaklikała łapek w dół. Na żywo jednak nie spotkałam się z jakimkolwiek dokłuczaniem związanym z tematyką moich filmów - powiedziałam, że robię to co lubię - i sprawia mi to radość - nie obchodzi mnie opinia innych. Nie dla każdego jest ten kanał - zdecydowanie! To kanał przede wszystkim hobbystyczny - jeśli ktoś przychodzi tutaj dla moich filmików o innej tematyce to ok, ale niech pamięta, że to jedynie poboczny wątek. 
Wiele dała mi do myślenia cała sytuacja związana z ujawnieniem filmów - w końcu wzięłam się w garść i powiedziałam sobie "to twoje konto, ty tam będziesz robić to co przede wszystkim tobie się podoba. Jeśli będziesz chciała tańczyć to tańcz, ale postaraj się najlepiej jak tylko umiesz" i szczerze od tego momentu nikt już nie wspomninał o moim koncie. Są osoby, którym podobały się moje filmiki, a są i takie co po prostu (jak przypuszczam) się z nich śmieją i ok. Każdy jest inny - ja mam prawo być sobą, oni też. Chciałabym z góry podziękować wszystkim co chodzą ze mną do liceum (a nie jest ich dużo, to dość specyficzna szkoła, której ilość uczniów najprawdopodobniej nie będzie przekraczała 90 osób) jeśli to czytają, że w miarę uszanowali moją odmienność, moją działalność i (przynajmniej jawnie) nie wytykają mnie palcami i szybko powróciłam do okresu "sprzed nagrywania". 
Zapowiadam dużo nowych filmików, które będą okazyjne np. odnośnie cięcia kręconych włosów, jak i te na których naprawdę mi zależy czyli japoński taniec. Nie będę się martwić tym, czego i tak już nie cofnę - pójdę naprzód. 


Nie chcę mieć obserwatorów, chcę mieć fanów.

2013-09-03 14:51
Nie wiedziałam jak zatytuować ten wpis aby był czytalny. Apel albo ogłoszenia to coś co się czyta niechętnie.
Chodzi mi o kilka bardzo ważnych dla mnie spraw. Mianowicie wątek ten podsunęły mi dzisiaj osoby z mojej klasy, które mówiły w ironii "fajne filmiki", "jestem twoją fanką" , "jaki masz nick".
Przyznaję z góry - cała sprawa nie miała charakteru nękania czy jakielkolwiek innej przemocy psyhicznej, ale i tak takie wypowiedzi mnie lekko denerwują.
Dlaczego? 
Bo dla mnie nie liczy się ile osób ogólnie zobaczy dany filmik. Liczy się dla mnie ile osób zaciekwawionych takimi samymi tematami i mający podobne pasje zobaczy to co ja robię.
Jeśli piszesz bloga o kotach to chcesz aby twoje wpisy były czytane przez ludzi kochających koty, jeśli piszesz o kosmetyach kolorowych to chcesz aby czytały to osoby ciekawe tematem a nie marudy, które będą ci wypominać ile pieniędzy wydałaś na to, czy owamto - prawda?
Osoby piszące fanficion chcą aby ich opowiadania były czytane przez fanów tego samego co oni a nie ich kolegów z klasy.
Wreszcie osoby piszące blogi o tematyce piękna azjatyckiej kultury chcą aby czytały to osoby się tym interesujące.
Dlatego na pytanie odnośnie podanie mojego nicku lub kanału odpowiem "nie podam".
A dlaczego nie podam? Bo nie chcę aby moi znajomi  (poza tymi którym z własnej nieprzymuszonej woli ) oglądali moje wypociny tylko dlatego, że widzą i znają mnie na żywo. Mój kanał ma charakter hobbystyczny I TAKI BĘDZIE to ja robię tam to co mnie się podoba. Nie chcę więc mieć gapciów, którzy podpatrują co ja tam wyrabiam  i nie rozumieją o co chodzi.

Dziękuję tym wszystkim którzy tutaj są bo lubią tematy o których piszę, lubią odottemita (to tańczenie) i mangę oraz anime.

Można lubić mój kanał ze względu na filmiki urodowe, ale zawsze piszę czy to w opisie czy też na filmiku, że to głównie kanał hobbystyczny. Nie rozumiesz tego? Wydaje ci się to śmieszne? Kto ci kazał oglądać!?



Teraz już nic sobie z tego nie robię i w ogóle cała akcja ucichła.
Postanowiłam, że dalej będę robić to co chcę, ale tym razem postaram się do tego przyłożyć.
Tańcem, który sobie upatrzyłam był "lady panther" i powiem szczerze, że jestem zadowolona z tego co wyszło. Wprawdzie niektórych kroków zwyczajnie nie opanuję, ale mimo wszystko bardzo lubię ten taniec.
Niestety niewiele osób podziela moje zdanie.
Przy okazji, dziękuję osobom, które pocichu, pomału, ale jednak zaznaczają swoją obecność w komentarzach - dziękuję bardzo za wsparcie - naprawdę poza jedną, góra 2 osobami w swoim życiu nigdy nie miałam wielkiego wsparcia i zawsze słyszałam krytykę i to do niej się przyzwyczaiłam.
Dziękuję także osobom z konstruktywną krytyką - pomagają mi dostrzec błędy, których sama nie zauważam i motywują mnie do dalszej pracy i poprawy.
Mam nadzieję, że będzie was więcej. Bardzo was pozdrawiam i życzę wam z całego serca wesołych, radosnych, pełnych miłości rodzinnych świąt. Poza życzeniami niewiele mogę wam dać i podziękować.

Kto się jeszcze nie znudził może zobaczyć moje wykonanie do piosenki "lady panther".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...