Translate

niedziela, 26 stycznia 2014

Jak być kawaii? cz. 8 "sukienki i spódniczki"

Być może wybrałam zły okres aby o tym napisać, ale jeżeli są tutaj osoby, które wiedzą jak się ciepło ubierać to większego problemu nie będzie z akceptacją oraz wprawieniem w życie tego pomysłu.

Otaku pewnie ten fakt zauważyli dość dawno - mianowicie - większość kobiecych postaci w anime i mandze chodzi w spódniczkach lub sukienkach. W realnym świecie w Japonii jest dość dużo stylizacji ze spodniami, ale mimo wszystko jest znany pomysł aby codziennie chodzić w spódniczce a nie tylko w upalne dni , do szkoły czy na specjalne okazje. Sukienki i nieprzylegające tuniki też cieszą się popularnością.



Nie zapominajmy też o tym, że różnego rodzaju subkultury właśnie bazują na tym aby mieć wyróżniającą się sukienkę czy spódniczkę.

Z mniejszą uwagą patrzy się na bluzki, sweterki, spodnie i inne elementy garderoby. Między innymi dlatego wolę kupować bezpośrednio z krajów azjatyckich, jest o wiele większa różnorodność krojów i stylów.

Europejki wiedzą jedynie jest wyglądać stylowo i seksownie odrzucając wszystkie opcje, które prowadziłyby do innego efektu. Moim zdaniem to błąd. Nie wiem jak wy, ale ja potrzebuję czegoś więcej niż" nieśmiertelna" mała czarna i ołówkowa spódnica. Moim zdaniem jest to wszystko zdecydowanie za proste. Lubię kombinować ze swoim wyglądem i pewnie osoby, które czytają ten wpis też.


Jeżeli natomiast taki ubiór wydaje się wam niepraktyczny to możecie założyć pod spód szorty a jeżeli czujecie, że to co sobie zamówiłyście jest za krótkie to zawsze możecie dać pod spodem coś co będzie pełnić rolę halki.
Ja osobiście tak bardzo często robię, ubrania, które zamawiam z azja bardzo często są dla mnie nieco za krótkie, aby je nieco optycznie wydłużyć zakładam pod spód spódnicę( ech, zapomniałam jak się ona nazywa - tutu, czy coś w tym stylu).

Jeżeli macie jakąś tunikę niedopasowaną do kształtu ciała również tym sposobem możecie ją zmienić w sukienkę.

Sposób ten wykorzystałam nagrywając ten filmik:

Moim zdaniem noszenie sukienek i spódnic daje o wiele więcej możliwości zabawy swoim wyglądem niż nieśmiertelne jeansy rurki, ale to tylko moja opinia, nie każdy musi ją podzielać.

Jeżeli jesteś typem zmarźlucha załóż dodatkowo grube rajstopy i wysokie buty (najlepiej kozaki).




Oczywiście muszę dodać, że chodzenie cały czas w ten sposób wymaga jednak przyzwyczajenia, ale uwierzcie mi - tak samo jest ze spodniami.
Kiedy przez 3 miesiące bez przerwy chodziłam jedynie w spódniczkach i sukienkach nie mogłam się przyzwyczaić do spodni. Były dla mnie niewygodne, ciągle spadały i w ogóle,,,, po prostu nie potrafiłam się do nich przyzwyczaić na nowo.
Tak samo jest kiedy ktoś cały czas chodzi jedynie w spodniach i nagle założy spódniczkę - też się tej osobie wydaje, że to coś "dziwnego" i, że pewnie nigdy się z tym nie oswoi.
Urocze dziewczyny zwykle są  kobiece i dziewczęce a w końcuu, czy istnieje coś bardziej dziewczęcego niż sukienka?

A co wy o tym myślicie?
Mogłybyście tak chodzić, czy raczej to nie dla was?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...