Translate

czwartek, 16 stycznia 2014

Rozjaśnianie włosów według polek i azjatek.

Dzisiaj chciałabym przedstawić wam jeden temat w 2 kompletnie odmiennych perspektywach.
Na początek weźmy Polskę:
BARDZO dużo dziewcząt ma naturalnie jasne włosy. Najpopularniejsze kolory które możecie zobaczyć na ulicy to jasny brąz lub ciemny blond. Włosy te są bardzo podatne na rozjaśnianie - jedynie od samych promieni słonecznych barwa może zmienić się nawet o 2 tony.

Bardzo popularne metody rozjaśniania włosów to te, które możemy wykonać w domowym zaciszu i bez ingerencji jakichkolwiek chemikaliów. Najpopularniejszą roślinką, której zawdzięcza się piękny kolor włosów jest tutaj rumianek:

można go znaleźć wszędzie - w szamponach, odżywkach, jako herbata... Jest on zwykle ogólnodostępny i łatwo się z niego korzysta. Nawet po użyciu szamponu widać bardzo minimalne, ale jednak widoczne dla właścicielki rozjaśnienie.
Co więcej, rumiankowi przypisuje się też właściwości wzmacniania włosów a nawet poprawę ich gęstości.

Cytryna:


Sok z cytryny jest znany od dawna ze swoich rozjaśniających właściwości. Swego czasu używanie soku z cytryny na wilgotne pasma było mile widziane wśród osób posiadających kręcone i puszące się włosy - wzmacnia naturalny skręt, dodaje blasku i sprawia, że włosy się nie puszą.

Miód:



Swoją sławę zyskał głownie przez nawilżające właściwości. Efekt rozjaśniania jest jakby czymś pobocznym.


Sól:

Metoda ta nie jest już tak znana i popularna, ale słyszy się o niej pewne echa - Do niektórych mieszanek mających na celu trzymanie naszych włosów w pożądanej fryzurze (mam na myśli zapobieganie puszenia się) dodaje się do gorącej mieszanki nieco soli.

Farby do włosów:
Zasada jest taka - każda farba do włosów przyciemnia ich odcień. Często słyszy się radę aby zamiast wybrać interesujący nas kolor wybierać farbę o 2 odcienie jaśniejsze.
Prawie niemożliwym jest więc aby trafić na farbę, która rozjaśni nasze włosy do pożądanego efektu i bardzo często przy rozjaśnianiu włosów potrzebna jest pomoc fryzjera, albo kupno chemicznego rozjaśniacza, gdyż metody naturalne, które opisałam powyżej mają bardzo znikome działanie i do uzyskania efektów trzeba je powtarzać nawet przez kilka miesięcy bez przerwy.

Niebezpieczna zabawa w chemika:
Dużo dziewcząt wspomina jak to chciały rozjaśnić włosy i używały czystej wody utlenionej - dużo osób kończyło z rudymi lub żółtymi włosami oraz problemem nagminnego wypadania włosów.
Rozjaśnianie włosów należy przeprowadzać delikatnie, stopniowo i bez pośpiechu - włosy polek są cieńsze i bardziej podatne na urazy niż włosy azjatek

Moje doświadczenia:
W mojej rodzinie tylko ja i brat mamy "jasne" włosy. U nas genetycznie włosy się ściemniają - mojej mamie z rudości, mojemu ojcu - z blondu. Teraz oboje mają kruczoczarne włosy.
W gimnazjum (13 - 15 lat) zaczęły mi bardzo ciemnieć włosy:
ja i mój kolor włosów (oraz brzydka fryzura) w okresie gimnazjum

Aby jakoś ten efekt zatrzymać zaczęłam używać naturalnych metod rozjaśniania włosów. Akurat tak się składa, że te składniki były bardzo pomocne nie tylko w rozjaśnianiu, ale także pomogły moim włosom nabrać kondycji. Metodą, którą praktykuję po dziś dzień jest miód - w połączeniu z dobrą maską daje niesamowite efekty nawilżenia.
przy ostatnim zdjęciu które wstawiłam na bloga widać dużo jaśniejsze włosy. To są właśnie efekty używania naturalnych rozjaśniaczy przez kilka lat. Na żywo moje włosy są jeszcze jaśniejsze a latem bardzo często słyszę, że mam ciemno blond włosy.
Jednak efekty rozjaśniania w cale nie są widoczne na zdjęciach i filmach i patrząc na nie można by odnieść wrażenie, że mam dość ciemne włosy a zwłasza jak tańczę w pokoju - gra światła powoduje, że włosy nie raz wydają się ciemno brązowe.
hahaha, może kiedyś dojdę do blondu?


W azji:
Azjatki na dobrą sprawę mają bardzo ograniczone możliwości jeśli chodzi o rozjaśnianie włosów. To co u nas daje efekty - np. rumianek i miód - u nich nie działa.
Ich włosy nie są tak cienkie jak nasze i mają bardzo silny barwnik - te dwa powody niemalże całkowicie ograniczają ingerencję środkami naturalnymi.
Mało tego - rozjaśniacze dostępne w polskich salonach fryzjerskich też na niewiele się zdarzą. W naszym kraju kobiety mają dość słaby barwnik włosów i stosunkowo łatwo jest uzyskać jaśniejsze tony. Jednak to wszystko jest zbyt delikatne, aby mogło zadziałać na azjatkach.



potrzebne są wieć super silne rozjaśniacza w połączeniu z kolorem, który chcemy uzyskać.
Włosy europejek po kilku takich farbowaniach pewnie by całkowicie wypadły, ale azjatki mają je z natury dość mocne i odporne na takie zabiegi

farby do włosów:
w większości azjatyckich farb do włosów znajdują się rozjaśniacze mające na celu uzyskać wybrany kolor




Porównanie normalnej farby i typowo azjatyckiej.

Jakie znacie sposoby na rozjaśnianie włosów?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...