Translate

niedziela, 27 kwietnia 2014

Styl ageha

Podoba wam się przepiękna wersja księżniczki ale też współczesna wersja modnej dziewczyny?
Jeśli tak to rozwiązaniem może być styl ageha gyaru.

Obrazek przedstawiający reaprezentantki stylu ageha z instrukcjami jak wykonać makijaż gyaru. Bardzo polecam poćwiczyć!
Agehy chcą być słodkie i zmysłowe zarezem zachowując jednak nutę klasycznego stylu wymieszanego z ekstrawagancją.

Charakterystyczne są duże soczewki circle lens oraz dość wyraźnie narysowana rama oka (wspomnijmy raz jeszcze, że w dzisiejszych czasach dużo gyaru wybiera sobie uproszczoną i bardziej delikatną wersję).
W makijażu tym dbamy o zachowanie odpowiednich proporcji. Najbardziej ceni się duże oczy i to na nich będziemy się skupiać natomiast róż do policzków i błyszczyk ma jedynie za zadanie uzupełniać całość. Popularne więc są kremowe i blade róże szminek i błyszczyków. Róż do policzków w zależności od preferencji może być słabo widoczny lub zwracający uwagę:)

Bardzo popurarny jest model szczucznych rzęs, które moim zdaniem w opakowaniu nieco przypominają promyczki słońca wysowanego przez 5 letnie dziecko.

To między innymi nim agehy zawdzięczają swoje słodkie spojrzenie.

Kochają one ( tak samo jak hime gyaru) wielkie włosy i nieraz robią sobie loki.

Jednak - bardzo często naszą również proste włosy ale niemalże zawsze w mocno natapirowanej wersji


Pomimo zaczerpnięcia sporo ze stylu hime gyaru ( jasne odcienie na głowie - miodowe brązy, złociste blondy, loki i postawione włosy oraz dość ekstremalne sztuczne rzęsy i soczewki) agehy chcą być słodkie ale również modne i stylowe. Znajdziecie tutaj bardzie codzienne ubrania chociaż w wielu z nich odbija się echo księżniczki.









Popularne staje się wiązanie elementów takich jak falbanki, koronki, kokardki z np. panterką, ciemnymi barwami, kropkami, krótkimi topami, podwiązkami...




Agehy chcą być jak najbardziej kawaii ale przy tym być nieco ekstrawaganckie ale nie na tyle jak hime. Niebanalny styl coraz częściej jest spotykany na ulicach japonii. Uwielbiam na niego patrzeć - mimo, że dużo dziewczyn jednak odsłania więcej ciała niż przeciętna kobieta to wciąż ma to na moje oko pełnię klasy i stylu wymieszanego jak najbardziej uroczym stylem:)

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Zapytaj się mnie o coś:)

Ok, do końca pewna nie jestem czy to dobry pomysł ale założyłam sobie ostatnio słynnego "aska".
Jeżeli chcecie się o coś zapytać ( np. o styl gyaru, peruki, ubrania i marki czy też co lubię jeść i tym podobne) możecie kliknąć tutaj : http://ask.fm/hiEstera01  i po prostu zadać pytanie.

Ostatnie zakupy

Ostatnio miałam sporo czekania na 2 przesyłki. Każda z nich zawierała po 2 produkty czyli w sumie aż 4 rzeczy:)

Może najpierw ubrania:

Zakupiłam biały sweterek narzutkę (wiem, że ciężko w to uwierzyć ale nigdy się nie postarałam o tego typu rzeczy). Luźny krój zakończony na długości pasa okazał się bardzo pasować i zakrywać ramiona a o to mi głównie chodziło.O dziwo wygląda porządnie - jest bardzo lekki (chodziło mi jedynie o zakrywanie ramion) , ale też nowy - beż żadnych kulek ani nic w tym stylu. Zobaczymy jak się będzie sprawować pod presją czasu.

Różowa sukienka z Liz Lisy - posiada ona satynową halkę przez co może się wydawać ciężka, materiał pokazany na obrazku to mieszanina koronki z kwiatowym wzorem, który wygląda absolutnie zachwycająco moim zdaniem. Co ciekawe - nie niszczy się szybko jak inne koronkowo podobne cosie ponieważ ma zdecydowaną przewagę haftu niż elastyny co sprawia, że jest odporna na wysokie temperatury prania. Całość udekorowana jest zrobionym "gorsetem" co dodaje charakteru. Ani banalna, ani nudna - kobieca , ciekawa i delikatna - o to mi właśnie chodziło:)

Przy okazji możecie zobaczyć mój kolor włosów kilka tygodni po farbowaniu - jak widać wciąż pięknie trzyma i dodaje złocistych refleksów:)



Właśnie, skoro już rozmawiamy o tym co mam na głowie... Oczywiście musiałam bo jakżeby inaczej.... zamówić sobie 2 peruki. Niestety mój pośrednik nie zrozumiał o co chodzi i zamist rudej peruki + blond zamówił rudą + fioletową....
Na początku byłam zawiedziona, ale.... wiecie - mam sporo ubrań w stylu rockowym (wiem jak trudno w to teraz uwierzyć!) i myślę, że od czasu do czasu noszenie jej mi nie zaszkodzi:

Wiecie - kolor nie jest aż tak tragiczny jak mi się na początku wydawało. Zawsze trzymałam się z dala od ekstrawaganckich kolorów włosów będąc przekonana, że do mojego ciepłego tonu i tak nie pasują róże, pastele i inne szalone barwy. O dziwo ten pasuje i nie jest najgorszy! Bardzo mnie to zaskoczyło. Peruka jest świetnie wykonana  - ma dużo większe niż przeciętne peruki pole imitujące sztuczną skórę głowy przez co można tworzyć różne warkocze i tym podobne rzeczy i wygląda to ludzko. Nie powiem, że naturalnie bo w końcu taki kolor raczej w przyrodzie samoistnie nie występuje. Peruka jest w miarę matowa tz. nie błyszczy się jakoś strasznie nachalnie + zawiera mieszaninę włosów fioletowych, czerwonych i chyba też nieco czarnych o ile dobrze widzę. Nadaje to dynamikę koloru. Kolejnym plusem jest jej gęstość i długość - Myślałam, że będzie ona maksymalnie do ramion a po wyprostowaniu jest do pasa (WOW). Dodatkowo bardzo łatwo się ją rozczesuje i włosy nie wypadają garściami jak w przypadku blond peruki. Nawet zwyczajną szczotką, która jest dość agresywna wypadają pojedyncze włoski. To co mi przeszkadza to fakt, że po stronie grzywki jest strasznie dużo włosów co uniemożliwia widzenie przedziałka, ale jak się zepnie to wyglądam jak nastolatka, która zaszalała sobie z szamponetką.

Obie peruki mają przymocowane klipsy, które mają za zadanie trzymać perukę na właściwym miejscu bez przemieszczania.





Kolejna peruka jest z dokładnie tej samej firmy. Ma duże pole sztucznej skóry emitującej przedziałek, niezbyt błyszczące się włosy i dynamiczny kolor spowodowany nałożeniem różnych odcieni sztucznych pasemek. Matko - wyglądają jak prawdziwe! Kolor jest naprawdę naturalny - bardzo delikatny i stonowany. Jedyne o co mogę mieć żal to niezbyt bujne owłosienie. O ile fioletowa (czy tam wiśniowa ) ma dużo włosów o tyle ta nie za bardzo. Przyzwyczaiłam się jednak do tego zjawiska - naprawdę ciężko o gęstą perukę - jeszcze chyba nigdy nie trafiłam na taką gęstszą od moich własnych włosów. W dodatku nie pasuje mi to, że grzywka układa się zawsze na lewą stronę (mimo, że cięłam ją na prosto!) ale to szczegół.
Tak czy siak spisuje się śiwetnie.
Firma z której pochodzą nosi nazwę "Nana Wig" czy jakoś tak...
Zdjęcia nie zachęcają bo włosy na nich wyglądają naprawdę sztucznie ale na żywo prezentują się naprawdę naturalnie.

To najlepsze peruki jakie tylko miałam. Jestem zadowolona ze swoich zakupów - najbardziej z sukienki - widać, że to porządna robota. Ostatnio mam fazę na rzeczy wykonane z koronki w kwiecisty wzór. Moim zdaniem to bardzo kobiece!

niedziela, 20 kwietnia 2014

Gyaru kei

Gyaru kei to wciąż jedna ze słodszych wersji gyaru. Jest ona natomiast mniej ekstrawagancka i krzykliwa niż hime, czy chociażby nawet roma.
Kei to po prostu urocza dziewczyna, która lubi bawić się modą zachowując charakterystyczny makijaż i fryzurę.



Ubrania są stonowane, w różnorodnych barwach jednak wciąż z dużą nutą pasteli i beży. Widoczna jest zabawa wzorami, kolorami i dodatkami. Wszystko to jest jednak bez większych przepychów, bardziej codzienne. Jest dziewczęco i modnie aczkolwiek bez popadania w skrajność.






Makijaż jest zwykle delikatniejszy i składa się zazwyczaj z jednej linii na górnej powiece  - nie zapominajmy, że jest to jednak wersja bardzo łagodna i chociaż często praktywana zdecydowanie nie jest czymś co robi każda gyaru. Również sztuczne rzęsy i soczewki circle lens są mniejsze niż 16; 15,5 mm. Daje to wygląd mniej kontrowersyjny przez co bardziej akceptowany przez społeczeństwo.

Kolory włosów zwykle wahają się pomiędzy platynowym blondem a nawet ciemnym brązem. Jest szersza gama kolorów. Kei nie trzymają bardzo ściśle określonych wytycznych. Ich stylizacje mają być ciekawe dla oka ale równocześnie słodkie i oryginalne.

Najczęściej wybierają soczewki podkreślające naturalną barwę oka (zazwyczaj brązowe, miodowe, szare i czarne) oraz jedynie dodadzą mu trochę wyrazistości.

To dobry styl dla kogoś, kto lubi różne modne (zgodne z obecnym sezonem) dodatki oraz uniwersalne bluzki.

Myślę, że właśnie z tego składa się ich cała oryginalność. Lubią tworzyć warstwy złożone z bazy + skórzane / jeansowe kurtki, szaliki, czapki, naszyjniki, kolczyki i wiele wiele innych.


piątek, 11 kwietnia 2014

Kilka wspaniałych cosplay'i inspirowanych bajkami Disney'a.

Kiedy pisze się cosplay - od razu zapala nam się lampka, że to na pewno coś co ma związek tylko i wyłącznie z anime. Jednak to nie prawda. Dzisiaj chciałabym pokazać wam kilka świetnych cosplay'ów bajek Disney w wykonaniu azjatek:


Frozen ( Kraina lodu)   - Elsa


snow white ( Królewna Śnieżka)



Beauty and the Beast - Belle ( Piękna i Bestia - Bella)


Cinderella ( Kopciuszek)




Mnie się najbardziej podoba cosplay do Elsy z Krainy lodu - jest po prostu epicki. Pewnie sama chciałabym się za nią przebrać - to zdecydowanie moja ulubiona postać z Disney'a ( wreszcie dali kogoś kto ma podobny charakter do mnie ) :). Po prostu kocham tą bajkę.
A jaka jest wasza ulubiona i co byście tam dodali?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...