Translate

wtorek, 27 maja 2014

Jak zamawiać rzeczy z japońskich stron internetowych?

Czy to na forum, czy też mniej prywatnie zawsze słyszę powtarzające się pytanie " Skąd mozna dostać takie kawaii ubrania w Polsce" i tutaj niestety muszę każdego rozczarować. Nie znam ani jednej Polskiej czy ogólnie rzecz biorąc zachodniej marki, która mogłaby produkować ubrania typowo w azjatyckim stylu. Jeżeli przejdziemy się po sklepach chińskich istnieje możliwość kupna czegoś w tym stylu aczkolwiek niewiele tego gdyż ubrania te są w dużej mierze szyte na upodobania europejskie więc nie znajdziemy za wiele rzeczy, których szukamy:(

ubrania szyte na rynek zachodni :(

Zdaję sobie sprawę jak ta odpowiedź może być mało satysfacnująca  - zwłaszcza dla posiadaczek jedynie gotówki i uzależnionych finansowo od osób trzecich (poniżej 18 lat), czy nie mających konta na paypalu.
Niestety poza zachęcaniem do przeróbek i szyciem własnych ubrań nie widzę wielu innych pól działania.
Teraz się to takie nie wydaje, ale kiedy trzymacie w ręku sukienkę z japonii i porównacie ją do typowej polskiej dłuższej tuniki szytej na S - line ( myślą, że każda kobieta powinna "podkreślać" swoje kształty) to różnica będzie ogromna!
Czym jest to spowodowane?
Chińczycy i japończycy patrzą na szczegóły - kochają dodawać gdzienigdzie falbanki i koronki, różnego rodzaju udziwnienia co sprawia, że samo ubranie wygląda niesamowicie





Być może to źle, że nie wspieram gospodarki pod tym względem ale nie chcę być kolejną panią w żakieciku i bluzeczce z dekoldem. Nie śpieszy mi się aby wydawać pieniądze na coś co kompletnie mnie nie interesuje albo w czym czuję się brzydka i nieatrakcyjna.
Wiem, że wiele z was ma podobnie i może dlatego przejdę do rzeczy.
Aby zamówić coś z japońskiej strony nie trzeba mieszkać w japonii chociaż wiele sprzedawców nie wysyła produktów poza granicami kraju. Jak więc można coś zamówić?
Oczywiście przez pośrednika.
Chyba największą firmą pośredniczącą jest JAPONICA MARKET
adres internetowy : http://japonicamarket.com/

Cała strona jest wjęzyku angieskim urzędowym - dla większości to może być kłopot ale gwarantuję wam, że to wygląda strasznie tylko na pierwszy rzut oka.

japonica pośredniczy w zakupach ze stron takich jak :

http://www.yahoo.co.jp/promotion/startpage/   - japoński serwis YAHOO
http://www.mbok.jp/                                       - największy serwis aukcujny, gdzie 90% stanowią licytacje
http://www.rakuten.co.jp/                                - coś na kształt naszego allegro
i wiele , wiele innych

Co zrobić kiedy coś nam się spodobało? To proste - wchodzimy na http://japonicamarket.com/ i klikamy zakładkę "Order Form"
kopjujemy zawartość tej tabelki:
i dostosowujemy ją do produktu, który chcemu zamówić:
[ Auctions / Shopping Order Form ]

Seller ID : ( ID sprzedawcy)
Item Name :  ( inaczej - tytuł aukcji)
Auction ID / Item URL :  ( tutaj kopjujemy i wklejamy link produktu)
Max bid Price :   xxxx yen (wpisujemu maksymalną cenę, którą bylbyśmy w stanie zapłacić za produkt w jenach!!!)
Bidding Options : Snipe bid / Instant bid / Buy it Now ( opcje - przebij  / przydatne przy licytacji/ , błyskawiczna oferta lub kup teraz )

Payment : ( Credit Card/Bank through PayPal )  ( płatność zaznaczacie, czy przelew czy karta)
Shipping Options : EMS / Registered Airmail ( opcja wysyłki EMS lub Airmail )
PayPal Account :  ( wpisujecie konto paypal )
PayPal Confirmed Shipping Name and Address :  ( tutaj wpisujecie swoje dane: imię, nazwisko, adres zamieszkania - wiadomo - ulica, numer budynku itp )




note :  ( notatka)

* w nawiasach wyjaśnione jak co działa

Kiedy już wszystko pięknie wypełnimy W JĘZYKU ANGIELSKIM wysyłamy wiadomość na e - mail : info@japonicamarket.com 


piątek, 16 maja 2014

Moje włosowe inspiracje

Chyba każda dziewczyna ma w głowie taki obrazek jak chciałby aby wyglądały jej włosy. W moim przypadku są to włosy WIELKIE. Duże jest piękne! Nie ważne czy długie, krótkie, do ramion, pasa .... włosów ma być przede wszystkim dużo.


Podejrzewam, że taki a nie inny pogląd wziął się z moich genów. Moja rodzina od pokoleń posiada bardzo gęste włosy. Nawet panowie nie łysieją i aż do sędziwych lat zachowują bujną czuprynę. Może dlatego pierwsze na co patrzę u chłopaka to włosy - długie, gęste, puszyste.

Sama mam także naturalną predyspozycję do ostatnio promowanych "big hair" i być może dlatego bardzo podoba mi się nowa moda nadchodząca z zchodu ( UK i USA) oraz ze wschodu ( Japonia).

Oczywiście mam też coś zaczerpnięte bezpośrednio z naszego podwórka - blond włosy. Ciemny blond, średni blond ( kocham wszystkie blodny za wyjątkiem tych ultra jasnych i nienaturalnych), odcienie złotawe, popielate, nieco rudawe.... ważne, że blond!!!



Zawsze miałam wrażenie, że blondynki mają presyspozycje do wyglądania jak z bajki. W dodatku wydaje mi się, że do blond włosów o wiele więcej rzeczy pasuje niż ciemne włosy ( chociaż powszechnie wiadmo, że jest dokładnie na odwrót). Zawsze jak oglądłam jaką kreskówkę, serial, film .... blondynki zawsze przyciągały moją największą uwagę.


jedna z głównych aktorek iCarly
ps. zawsze się kłucę, że zaraz po Selenie Gomez Jennette McCurdy jest najpiękniejszą kobietą na świecie:) Przynajmniej dla mnie. Kocham jej gęste blond loki:)

Kolejny punk na mojej liście to włosy, które są puchate, ale się nie elektryzują i nie puszą. Przez wiele lat przeżywałam koszmar puszących się włosów  i może dlatego ideałem były dla mnie proste włosy. Jednak szybko przestałam się o to martwić upiekując się moimi włosami.

Może dltego teraz kombinuję jak tylko mogę aby uzyskać taki kolor:


a tu figa :(

czy to coś to wciąż brąz, którego chciałam się pozbyć, czy już podchodzi pod blond? Moja mama twierdzi, że jestem ruda bo, źle wydrukowło się zdjęcie, które pokazałam fryzjerce :


no i stwierdziła, że to jest rudy. "Ale to jest blond!", " Nie proszę panią, to jest rudy, tylko jasny"
No i teraz na słońcu jestem rudą blondynką - hehe:)

Co mnie załamało to fakt, że w salonie miałam średni złocisty blond, ale naturalne światło szybko mi je ściemniło:(

Dltego tak kocham gyaru - ta subkultur ma wszystko do czego dążę!
Gyaru power!












ps. Tak, wiem, że ową objętość zawdzięczają głównie pół perukom i doczepianym pasmom ale co z tego - i tak chcę takie włosy!
Skoro azjatki moją rozjaśniać to mnie się nie uda? Potrzebuję tylko czasu i będę mieć na mojej głowie wymarzony blond.

czwartek, 8 maja 2014

hime zakupy

Opis ten być może będzie mniej dokładny niż wszystkie ale mój komputer się popsuł i został mi jedynie telefon.



Doleciały do mnie zakupy z ostatniego miesiąca ( teraz czekam na jeszcze 2 paczki) może tego nie widać ale wszystkie sukienki są.... różowe. Tak, to typowo w stylu hime:)..
Kupiłam 2 sukienki od Liz Lisy ( bardzo lubię to markę za uroczy styl i jakość materiałów).są to 2 sukienki - jedna z lewej strony, ta druga z prawej. Tą ostatnią pokazywałam wam już wcześniej
Tak, na tle pozostałych wygląda niesamowicie blado ale jest bardzo wygodna i pięknie wygląda na ciele.

Sukienka po lwej ( również Liz Lisa) to popularny model w kwiaty. Wybrałam kolor " pomarańczowy" chociaż różni się on jedynie mocniejszym nasyceniem różu i bardziej jaskrawo różowymi paskami w górnej i dolnej części. Na początku chciałam wybrać model, który ma je białe ale z regóły wiem, że zdecydowane kolory bardziej zae mną współgrają.

Niestety nie mam osobnego zdjęcia jak to wygląda na ciele ale naprawdę super się układa. 

Model po środku to Princess Melody. Dośćznana marka wśród hime. Na ogół nie podobają mi się ich rzeczy bo wyglądają naprawdę kiczowato ale w tej sukience z falbankami kocham się od kilku lat i wreszcie musiałam ją mieć. Mamy tutaj tiul naszyty na 2 rodzaje halek. Jedną różową, inną białą. Daje to efekt gradientu i wygląda naprawdę uroczo. Każda falbanka jest zakończona różową koronką a na rękawach doszyte są 2 małe różowe kokardki. Oczwiście w centrum uwagi znajdzie się kolejna z nich, tylko 2 razy większa umieszczona pod dekoldem. Matko, zakładając to wyglądam jak z jakiejś bajki. Specyfika stylu hime :) niestety pomimo zamówienia największego rozmiaru sukienka ma rozmiary tuniki. Czekam więc na białe koronkowe szorty, które zamówiłam specjalnie z myślą o długości azjatyckich ubrań. Niestety również nie posiadam zdjęcia. Po ostatniej wizycie u fryzjera jestem ruda i mało co mi pasuje. Miał być blond a jest mieszanka rudego i ciemnego blondu. Za miesiąc się to naprawi. Słyszałam, że ze schodzenia z koloru ciemnego do blondu muszą być pokonane 3 barwniki. Jestem na tym 2 najwidoxzniej. Nie powiem aby było mi jakoś źle w rudych włosach ( pasują do zielonych oczu) ale po wyjściu od fryzjera miałam blond. Niestety było to złudzenie optyczne na wskutek ostrego $wiatła i ostatecznie jestem rudaw. Heh, bywa.

czwartek, 1 maja 2014

Dlaczego nie zgadzam się niektórymi fanami azjatyckich stylów?

Kilka razy słyszałam już różne skargi i zażalenia z powodu pisania jakiejś notatki, która nie zgadza sie z ogólnie przyjętym schematem. Owe schematy dotyczą oczywiście stylów azjatyckich i większość internautów nie poświęca na nie więcej niż 5 zdań. Określają one wytyczne i to co jest porządane ale nie mówią jak można włączyć go do swojej garderoby, gdzie co kupić oraz na czym polega sekret makijarzu lub fryzury.


Tym bardziej denerwują mnie osoby, które za wszelką cenę starają się wmówić, że ogólnikowe CZĘSTO BŁĘDNE informacje są prawdą objawioną i należy się ich trzymać.

Co innego jest z osobami, które znają się na rzeczy i wiedzą co i jak.


Lolity - różowe włosy... wciąż loli!

Prawda brzmi następująco - każdy "poczatkujący" musi trzymać się ściśle określonych zasad po to aby zobaczył co jest bardzie a co mniej istotne i to co ewentualnie można zmieniać. Kiedy tego nie ma nagle mamy wysyp zwyczajnych dziewczyn z eyelinerem podpisanym jako ulzzang i tapeciarę podpisana jako gyaru.


Ok, rozumiem, że nikt nie jest idealny, nie każdemu uroda pozwala itp... To naprawdę da się zrozumieć. Ale nawet te osoby jeżeli zrobią wszystko jak należy to wyjdzie coś podobnego do zamierzonego efektu


ulzzang - próba - przed i po

Czemu to piszę? Bo denerwują mnie osoby, który wyczytały sobie na 3 lub 4 blogach jakieś informacje wyssane z palca i teraz będą głosić "prawdę objawioną" taką jak Manba to nie gyaru - to ganguro.

Przepraszam bardzo, że co? GYARU może być hime, roma, kei, rokku jak i manba, oniikei, banba, kuro... wymieniać dalej?
Nie istnieje podział na gyaru i ganguro bo:
1. Ganguro już NIE ISTNIEJE
2. nawet jakby przyjąć, że sa gyaru i ganguro to będzie to mit bo wszystkie rodzaje to gyaru. Jedne kochają być kawaii a inne nie i tyle.


Kto bada nie błądzi.
Sama miałam z tym problemy - nie powiem, że nie - nawet teraz ciągle się uczę.... ale(!) mogłam zapytać się prawdziwych gyaru o style i zasady w nich obowiązujące - jak i tych z polski i tych zza granicy. Tak samo sprawa ma się z lolitami.


Co ciekawe?
Lolity czy gyaru, które podaje się w przykładzie nijakiej "czystości gatunkowej" wcale nie mają 100% markowej garderoby, wiele rzeczy jest normalnych ,przerobionych do danego stylu lub kupione w marce, która zajmuje się sprzedarzą ubrań dla innej subkultury.
Co więcej,
mało która lolita ma jedynie obrania w stylu sweet czy gotic. Zazwyczaj są to wielkie mieszanki, które w zależności od dnia i humoru sobie wybierają. Tak samo gyaru. Wbrew pozorom od romy do hime nie jest wcale taka trudna droga. Ubrania można kupić w kwiaty, dodać kilka braznozetek, łańsuszków, wisiorków, kokardek, akcesoriów ..... natapirować włosy w klasyczną fryzurę i mocniej podkreślić oczy - ta dam! Z gyaru roma powędrowałyśmy do hime gyaru


gyaru roma - wszystkie dziewczyny


Dziewczyna piewrsza od końca z mocniejszym makijarzem, narzutką, ozdobami - teraz bardziej przypomina hime niż romę.

Jednak aby móc pozwolić sobie na taką transformację stylu trzeba umiec dobrze patrzeć. Jedna kokardka nie zrobi z was księżniczki tak samo branzoletka z ćwiekami nie będzie oznaczała, że jesteście rokku.


Jeśli macie możliwość zbadania jakiegoś stylu to róbcie to a nie kończcie na własnych teoriach i domysłach!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...