Translate

czwartek, 1 maja 2014

Dlaczego nie zgadzam się niektórymi fanami azjatyckich stylów?

Kilka razy słyszałam już różne skargi i zażalenia z powodu pisania jakiejś notatki, która nie zgadza sie z ogólnie przyjętym schematem. Owe schematy dotyczą oczywiście stylów azjatyckich i większość internautów nie poświęca na nie więcej niż 5 zdań. Określają one wytyczne i to co jest porządane ale nie mówią jak można włączyć go do swojej garderoby, gdzie co kupić oraz na czym polega sekret makijarzu lub fryzury.


Tym bardziej denerwują mnie osoby, które za wszelką cenę starają się wmówić, że ogólnikowe CZĘSTO BŁĘDNE informacje są prawdą objawioną i należy się ich trzymać.

Co innego jest z osobami, które znają się na rzeczy i wiedzą co i jak.


Lolity - różowe włosy... wciąż loli!

Prawda brzmi następująco - każdy "poczatkujący" musi trzymać się ściśle określonych zasad po to aby zobaczył co jest bardzie a co mniej istotne i to co ewentualnie można zmieniać. Kiedy tego nie ma nagle mamy wysyp zwyczajnych dziewczyn z eyelinerem podpisanym jako ulzzang i tapeciarę podpisana jako gyaru.


Ok, rozumiem, że nikt nie jest idealny, nie każdemu uroda pozwala itp... To naprawdę da się zrozumieć. Ale nawet te osoby jeżeli zrobią wszystko jak należy to wyjdzie coś podobnego do zamierzonego efektu


ulzzang - próba - przed i po

Czemu to piszę? Bo denerwują mnie osoby, który wyczytały sobie na 3 lub 4 blogach jakieś informacje wyssane z palca i teraz będą głosić "prawdę objawioną" taką jak Manba to nie gyaru - to ganguro.

Przepraszam bardzo, że co? GYARU może być hime, roma, kei, rokku jak i manba, oniikei, banba, kuro... wymieniać dalej?
Nie istnieje podział na gyaru i ganguro bo:
1. Ganguro już NIE ISTNIEJE
2. nawet jakby przyjąć, że sa gyaru i ganguro to będzie to mit bo wszystkie rodzaje to gyaru. Jedne kochają być kawaii a inne nie i tyle.


Kto bada nie błądzi.
Sama miałam z tym problemy - nie powiem, że nie - nawet teraz ciągle się uczę.... ale(!) mogłam zapytać się prawdziwych gyaru o style i zasady w nich obowiązujące - jak i tych z polski i tych zza granicy. Tak samo sprawa ma się z lolitami.


Co ciekawe?
Lolity czy gyaru, które podaje się w przykładzie nijakiej "czystości gatunkowej" wcale nie mają 100% markowej garderoby, wiele rzeczy jest normalnych ,przerobionych do danego stylu lub kupione w marce, która zajmuje się sprzedarzą ubrań dla innej subkultury.
Co więcej,
mało która lolita ma jedynie obrania w stylu sweet czy gotic. Zazwyczaj są to wielkie mieszanki, które w zależności od dnia i humoru sobie wybierają. Tak samo gyaru. Wbrew pozorom od romy do hime nie jest wcale taka trudna droga. Ubrania można kupić w kwiaty, dodać kilka braznozetek, łańsuszków, wisiorków, kokardek, akcesoriów ..... natapirować włosy w klasyczną fryzurę i mocniej podkreślić oczy - ta dam! Z gyaru roma powędrowałyśmy do hime gyaru


gyaru roma - wszystkie dziewczyny


Dziewczyna piewrsza od końca z mocniejszym makijarzem, narzutką, ozdobami - teraz bardziej przypomina hime niż romę.

Jednak aby móc pozwolić sobie na taką transformację stylu trzeba umiec dobrze patrzeć. Jedna kokardka nie zrobi z was księżniczki tak samo branzoletka z ćwiekami nie będzie oznaczała, że jesteście rokku.


Jeśli macie możliwość zbadania jakiegoś stylu to róbcie to a nie kończcie na własnych teoriach i domysłach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...