Translate

środa, 2 lipca 2014

Soczewki KIRA KIRA recenzja

Noszę soczewki KIRA KIRA od kilku miesięcy i uznałam, że to dobry czas na ocenę. Muszę wziąć pod uwagę jednak 2 bardzo ważne aspekty - ich wielkość oraz grubość. Dlaczego? Jak dotąd nosiłam jedynie soczewki kwartalne to znaczy takie, które wytrzymają 3 lub 4 miesiące w zależności od pielęgnacji. Najcieńsze i najbardziej konfortowe dla naszego oka są oczywiście soczeki jednodniowe, kwartalne są grubsze bo muszą wytrzymać określony czas. Soczewki roczne są (metodą dedukcji) cięższe oraz momentami niewygodne dla oka.


To może być problemem dla osób, które nigdy nie nosiły soczewek kontaktowych i zamawiają sobie od razu roczną wersję. Oczywiście są i takie, którenie  nie odczują żadnego dyskonfortu ale ja jestem niestety wyjątkowo wrażliwa i dlatego wolę o tym napisać bo może gdzieś tam się to komuś przyda.

Kolejną ważną informacją jest wielkość soczewek. Jak dotąd nosiłam te, które mają 14,2 mm a te mają aż 14,5 mm . Teraz myślę, że to w sumie nic takiego ale jednak trochę zwiększyłam swoją granicę i na początku bardzo się bałam, że po prostu soczewki będą na mnie za duże.

Na obrazku widzicie porównanie moich starych soczewek i obecnych. Jak z pewnością da się zauważyć KIRA KIRA są większe od BARBIE EYES .

Ps. Nazwy modeli są zależne od stron z których kupujecie soczewki. 

Przykro mi, że znowu muszę to podkreślać bo to nijako mój kompleks ,ale mam naprawdę drobną buzię. Proporcjonalnie do tego nos, oczy i usta również są malutkie. Dla przeciętnej osoby właśnie wielkość 14,5 mm to odczucie minimalnej różnicy ale na moich drobnych oczach daje to efekt WOW. To tak, jakby przeciętna osoba założyła 15,00 mm albo 15,5 mm. 

Widać różnicę, nie?

Powiem szczerze - na początku trochę ciężko mi było oswoić się z soczewkami. Na pewno nie można ich nosić 12 lub 14 godzin bez przerwy. Z racji tego, że są one roczne wytrzumują mniej czasu w ciągu dnia niż soczewki kwartalne. Ja popełniłam ten błąd. Założyłam nowe soczewki i nie mając możliwości ich wymiany w ciągu dnia pojechałam załatwiać dość istotne sprawy na mieście. Pod koniec 8 godziny soczewki bardzo mi zaczynały ciążyć i było po prostu niewygodne.

Dlatego dobrze wam radzę - jeżeli przestawiacie się na większe soczewki dajcie im trochę czasu. Jeżeli jesteście tak samo wrażliwi jak ja noście je przez 4 , potem 5 godzin dziennie. Wasze oko również ma prawo oswoić się ze zmianami. Oczywiście cały czas podkreślam, że TO JA JESTEM WYJĄTKOWO WRAŻLIWA i nawet takie drobnostki jak na jaki okres czasu pozostawić soczewkę w płynie wpływa na komfort ich noszenia. Przeciętny człowiek nie powinien mieć takich problemów i wszystko powinno iść bardziej naturalnie.

+ Pomijając początek muszę przyznać, że soczewki są naprawdę wygodne jeżeli się już do nich przyzwyczaimy. 

+ Mają naprawdę fajne krycie. Prawie nie widać mojego naturalnego koloru tęczówki w związku z tym planuję kupić inne kolory z tej serii

+ Bardzo powiększają oczy. Przynajmniej w moim przypadku. Efekt ten jest szczególnie widoczny poprzez zastosowanie gradientu oraz ciemnego końca soczewek. U zwyczajnego człowieka efekt ten będzie mniej widoczny

Tak oto prezentują się na oczach:) Ładne, prawda?

- Kolor. Niestety kolor soczewek jest trochę za zimny. Moje oczy są naturalnie zielone i soczewki miały jedynie podkreślić ten efekt. Niestety czasami bez odpowiedniego makijażu wyglądam jak kosmitka z nawiedzonymi oczami. Przyznam się szczerze, że nie lubię chłodnych odcieni oczu. Zdecydowanie jestem typem, który uważa, że najpiękniejsze oczy są w złoto - miodowym brązie. Jeżeli uważacie podobnie nie radzę kupować zielonej wersji. Jak dla mnie kolor jest zdecydowanie za chłodny.

- Wytrzymałość w ciągu dnia. Tak, wiem, że nie powinnam się tego czepiać bo są to soczewki roczne, ale jak dla mnie zdecydowanie za szybko wysychają. Uniemożliwie mi to noszenie ich codziennie a szkoda bo mimo wszystko lubię efekt WOW, który na mnie dają.

Jeżeli chodzi o soczewki to po raz pierwszy zamierzam się przełamać i kupić takie, które będą w innym kolorze niż zieleń:) Jak dotąd podkreślałam jedynie swój naturalny kolor. Uważam, że jest bardzo ładny + tylko 4% osób na świecie może pochwalić się oczami w kolorze majowych liści  drzewia. Planuję kupić albo soczewki brązowe ( tak wiem to takie typowe..... osoby z brązowymi oczami zwykle marzą o niebieskich, z niebieskimi o zielonych a z zielonymi o brązowych.... heheXD Nie wiem w jakim towarzystwie się obracacie ale przynajmniej ja często słyszę taką regółkę) albo fioletowe. Podobają mi się również różowe. Nie wiem czemu ale zawsze uważałam, że różowe i fioletowe soczewki wyglądają naprawdę słodko na oczach:)
Ech..... może kiedyśXD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...