Translate

niedziela, 16 listopada 2014

"Zniszczona cera" cz. 5 - Nawilżenie, odżywienie i działanie przeciwstarzeniowe

W poprzednich notatkach obracałam się w temacie oczyszczania cery. Jednak nawet najbardziej tłusta cera potrzebuje odrobinę nawilżenia, czy to  nawilżanie od środka czy też na zewnątrz.

Najlepsze efekty da połączenie obu metod.

Najwięcej witaminy C , A i E mają naturalne ekstrakty i oleje. Przeciwutleniacze pomagają zwalczyć istniejące płytkie ryski na twarzy, dodatkowo odżywiając cerę i powodując zwalczacie wolnych rodników, albo przynajmniej je spowalniając. Skutkuje to tym, że cera staje się bardziej jednolita, odżywiona, nawilżona i mniej podatna na starzenie wynikające z czynników mechanicznich (strojenie min itp.), jak i naturalnych (fotostarzenie skórzy przez słońce) czyli pisząc tak całkiem po polsku na chwilę "zatrzymujemy czas" na naszej skórze dzięki czemu nasza cera wygląda młodziej nawet w wieku dorosłym.

Jest to zapobieganie powstającym procesom migracji twarzy, utraty jej jędrności i grubości.

Warto jednak pamiętac, że aby zauważyć efekty potrzeba długiego okresu czasu - osoby, które mają pierwsze oznaki starzenia zobaczą poprawę jędrności cery po kilku miesiącach, ci, którzy mają zdrową cerę zauważą, że coś się troszkę zmieniło na plus po latach. Jeżeli liczymy na całkowite usunięcie pierwszych oznak starzenia musimy być naprawdę bardzo systematyczni i nastawić się na naprawdę długi okres czasu.
 PRZED

PO

( cera rok temu i cera teraz - może nie widać wielu zmian, ale cera PO jest grubsza i bardziej wygładzona niez cera PRZED)
Obecnie pojawia się coraz więcej kremów  obiecujących działanie przeciwstarzeniowe (powtórzę jeszcze raz, czyli takie , które ma za zadanie przeciwdziałać przedwczesnemu starzeniu się cery) , ale mimo tego, że składy są dobre mam do tych kosmetyków ograniczone zaufanie.

Dlaczego? Ponieważ w przypadku witamin A i E potrzebna jest również witamina C, która bardzo szybko się ulatnia, dodatkowo zawsze mam wrażenie, że kremy zawierają za małą ilość substancji aktywnych, których jednak potrzebujemy dość dużo kiedy zaczynamy naszą przygodę z preparatami anti-age. 
(moja kolekcja oleji- starczy chyba na rok)

Ja radzę sobie z tym tak, że wybieram naturalnie, nierafinowane oleje. Zawierają dużo witamin i korzystne dla nas kwasy, pomagają dokładnie odżywić cerę i jest ten plus, że możemy wykonywać mały masaż twarzy, który poprawia stan naszej cery. Najlepsze oleje, z którymi miałam do czynienia to jojoba, kokosowy, bawełniany, pszeniczny i z pestek winogron - nie zauważyłam, aby pojawiały się od nich pryszcze (co przy mojej tłustej skórze jest dość ważne) i dobrze odżywiały cerę. Kiedy moja skóra miały kaprysy i potrzebowała dość solidnego nawilżenia brałam ze sobą kremy, które zawierają kwas hialuronowy, lub witaminy A, E, C. Korzystnie też na mnie wpływały te, które miały wyciąg z nasion kasztanów, lukrecji, alantoinę, wyciągi z jabłek lub innych owoców.

To naprawde pocieszające, że oleje i ekstrakty roślinne są tak bogate w przeciwutleniacze:)
Jeżeli podobnie jak ja nie jesteście zbyt ufni co do składu produktów kosmetycznych można zamówić sobie coś przez internet i dodawać do masek, kremów....

Osobiście zostaję przy olejach z tego względu, gdyż bardziej mi się to opłaca bo mogę ich używać nie tylko na skórę ale też na moje kręcone włosy, czyli jeden kosmetyk do wszystkiego:)

Jeżeli lubicie eksperymentować  i tworzyć własne kosmetyki to zdecydowanie opcja dla was.

W żaden sposób nie zachęcam do tępienia firm kosmetycznych i uznania, że wszystco co jest kupione w normalnym sklepie nie jest "wystarczająco dobre" bo mimo iż przyjmowanie przeciutleniaczy w jak najbardziej naturalnej formie jest dobre na początek nasza skóra jest nieco bardziej odżywiona przez taką kurację i bez problemu później możemy przenieść się na sklepowe kremy, które obiecują, że mają podobne składniki.

Osobiście uważam, że na poczatku naszej skórze jest potrzebna bomba witaminowa, aby mogła lepiej działać i być faktycznie odżywiona, ale później kiedy cera jest w miarę dobrym stanie nie widze problemów aby przerzucić się na sklepowe odpowiedniki.

Jestem naprawdę ostatnią osobą, która powie - "przestaw się całkowicie na oleje, ekstrakty i robienie kosmetyków samemu bo to co sprzedają jest złe". Uważam, że można łączyć swoje umiejętności i fachowców, którzy pracowali nad danym produktem:)


Cieszę się, że wiedza o przeciwutleniaczach, witaminach i kwasach coraz bardziej rozwija się w naszym społeczeństwie:)

Skupiłam się tutaj na pielęgnacji przeciwstarzeniowej, raczej nie prędko wypowiem się o zwalczaniu zmarszczek i pielęgnacji cery dojrzałej bo sama jak na razie takiej nie mam.

Post jest kierowany do osób, które chcą przeciwdziałać, albo odwrócić pierwsze efekty starzenia.
Nie mniej jednak mam nadzieję, że nikt nie poczuje się pokrzywdzony:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...