Translate

niedziela, 14 grudnia 2014

Zachodni świat powoli przełamuje się do bladej cery?

Pamiętam jak w podstawówce we wrześniu porównywałam z dziewczynkami opaleniznę - zawsze miałam jedną z najciemniejszych i sprawiało mi to prawdziwą radość:)
Minęły lata zanim zrozumiałam, że to właśnie przez to moja cera ma kłopoty za które zdarza mi pokutować aż do teraz.

Kilka lat temu wstydem było być bladym w sezonie letnim - był to jeden z wyznaczników atrakcyjności.
Dotychczas w zachodniej muzyce bladzi artyści byli widziani w grupach punkowych, metalowych i emo czyli jasna karnacja oznaczała bunt.

Czasy się zmieniają i ludzie zaczynają rozumieć pewne rzeczy i dostrzegać, że zawsze są 2 strony medalu i nie każda osoba blada wygląda chorowicie a wręcz ma większy wybór w trakcie koloryzacji włosów i ogromną gamę kolorów, które pasują do jasnego odcienia cery.

Powoli, pomalutku bladość zaczyna występować także w zachodnich mediach:




















Jak myślicie? Dla mnie wygląda to naturalniej niż opalona skóra, ale w pewnych przypadkach wygląda naprawdę niezdrowo. Widać z bladością jest tak samo jak z opalenizną - nie każdemu pasuje.





9 komentarzy:

  1. Droga hiestero( niestety nie wiem jak masz na imię), odkryłam twój blog niedawno,ale przeczytałam już prawie wszystko.Uwielbiam ten blog. Komentuję tu pierwszy raz.Wpadłam tu czytając blog azjatycki cukier.
    Przepraszam że trochę nie na temat,ale chciałabym Ci coś opowiedzieć.
    Mam 14 lat,(rocznik2000) 3 lata temu przez przypadek wpadłam na blog azjatycki cukier. Niemal od razu spodobał mi się ten azjatycki świat. Polubiłam swoją bladość której wcześniej nienawidziłam (mam bardzo jasną skórę, wręcz mleczną ) Bardzo podoba mi się styl anime i styl gyaru. Nie maluję się tak jak one, bo na to za wcześnie ani nie ubieram się tak, bo moja specyficzna " prestiżowa szkoła dla uzdolnionych"na to by nie pozwoliła. W sierpniu pojechałam na obóz z róznymi zajęciami, wybrałam rekreacyjne.Była też tam grupa mangi, tak chciałam uczestniczyć w tych super zajęciach, ale się wstydziłam przyznać, że to lubię. Moi znajomi śmieją się z takich ja ty i nazywają was... nawet nie będę mówić jak, mówią, że wszyscy Azjaci są tacy sami i są durni itd. Uważają że tylko biała rasa jest dobra. Moje najlepsze przyjaciółki nie mają nic do Azji, moi rodzina też.Moji rodzice są bardzo tolerancyjni. Wstydzę się jednak powiedzieć o tym co lubię... Wydaje mi się że znajomi zaczynają się domyślać, bo w te wakacje pofarbowałam się tymczasową farbą do włosów na różowo i ostatnio często przez przypadek mówię coś o Azji gyaru itp.Pewnie moja sytuacja wydaje Ci się głupia :( Piszę z anonima bo nie chcę ujawniać mojego nazwiska. Co mam zrobić ?
    Przepraszam że ten komentarz jest taki długi i mam nadzieję że odpiszesz mi.
    Pozdrawiam cieplutko Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są pasje i zainteresowania. Nie trzeba od razu afiszować się tym co się lubi. Nikt nie zabroni lubić Ci tego co chcesz. Niech się ludzie śmieją i gadają co chcą - zawsze będą to robić, czy to usłyszysz, czy też nie. Znam ludzi, którzy są straaasznie zamknięci na różnice kulturowe a znam super otaku, którzy mówią dzień i noc o ich ulubionych postaciach. Nie czuję się dobrze ani w jednej ani w drugiej grupie. Uważam, że stoję gdzieś pomiędzy. Mam nietypowe zainteresowania - ok, ale czym to się różni od zbierania komików z lat 70 i 80, pasjonowaniem się serią jakiejś gry czy naprawą starych samochodów? Jedne hobby są bardziej popularne inne mniej. Ważne jest aby zanleźć równowagę pomiędzy światem realnym a zainteresowaniem i czerpań z obu "światów" to co najbardziej Cię interesuje - wtedy nawet szara rzeczywistość nabiera barw i troszkę ciekawiej się żyje. Co do pasji na temat Azji - możesz znaleść sporo osób (może nawet w Twoim wieku), które mają bardzo podobną sytuację w internecie - nie zaszkodzi zagadać:)

      Usuń
    2. Dzięki, że odpowiedziałaś.Też znam osoby które interesują się kulturom azjatycką i jak ty to napisałaś są: " super otaku ". Ja nie jestem super otaku, po prostu interesuje się tym.Ja mimo iż nacodzień jestem pewna siebie, nie lubię opowiadać wszystkim o sobie. Absolutnie nie mam zamiaru afiszować się tym co lubię. Po prostu nie chcę się z tym ukrywać. Jednak to hobby nie jest takie niepopularne(niestety). Wydaję mi się,że właśnie dlatego wszyscy się śmieją.W moim mieści które wcale nie jest takie duże jest trochę fanów anime i mangi. Niestety gdy próbowałam ich prosić o pomoc ignorowali mnie.W kioskach jest nawet czasopismo dla fanów mangi i anime. Dwa razy widziałam w mojej okolicy dziewczyny umalowane i ubrane jak gyaru. Naprawdę wstydzę się o tym powiedzieć...
      Są ludzie w podobnej sytuacji? Wydawało mi się, że wszyscy bez problemu mówią o tym co lubią. Gdzie mogę takie osoby znaleźć, na jakim portalu, stronie?
      Ty od razu powiedziałaś swoim znajomym? Jak im o tym powiedziałaś? Nie mówię o takich fajnych znajomych tylko o takich ze szkoły z którymi musimy się codziennie widzieć, bo osoby które szczerze lubię chyba to zaakceptują... Przepraszam że zadaję Ci tyle pytań i zawracam Ci głowę. Po prostu lubię twój blog i w postach wydajesz mi się bardzo miła, a ja nie mam się do kogo zwrócić :(
      Marta

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    4. Zauważyłam, że na zwykłym zapytaj.onet.pl jest dużo osób, które się tym interesują.

      Jestem introwertykiem więc to znaczy, że nawiązuję jedynie głębokie kontakty - przekładam jakość nad ilością znajomych mam te parę osób i reszta mnie nie interesuje. W szkole nigdy nie byłam traktowana ulgowo więc co za różnica, czy będą się ze mnie śmiać bez powodu, czy z powodem? Nigdy za bardzo nie interesowała mnie opinia ludzi, którzy wydają się przejmować dość błachymi sprawami. Jeżeli chodzi o moich znajomych - zawsze rozmawiamy na o wiele poważniejsze tematy niż wygląd więc nie ma problemu z akceptacją.

      Usuń
    5. W gimnazjum uwielbiałam Sailor Moon, i inne anime/mangi. Często ktoś się z tego naśmiewał. Teraz mam 20 lat i lubię do tego anime wracać. Dobrze, że nie poddawałam się presji otoczenia. Polacy to niestety naród, który lubi mówić innym co mają robić, lubić, myśleć.

      Usuń
  2. Mam jasną cerę i nigdy nie miałam z jej powodów kompleksów...teraaz ją jeszcze podkreślam. Nie wyobrażam sobie siebie z ciemniejszą karnacją, wyglądałabym nijako. Świeżość, delikatnosc to jak najbardziej okreslenia pasujace do jasnej skóry. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Urodziłam się 13 grudnia 1994 r - niedawno skończyłam 20

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...