Translate

sobota, 26 września 2015

Sytuacje, które zna każdy fan k-pop'u :)

Dzisiaj zrobiłam co do czego nie jestem przyzwyczajona - nagrywałam filmik scenkowy z inną żywą osobą oraz opuściłam moje małe mieszkanko - mało tego - tańczyłam na mieście i.... podobało mi się to:)


Miłej zabawy!

poniedziałek, 7 września 2015

Śląska noc z k-popem

 Przyznam się wam szczerze, że mój styl generalnie ogranicza się do wybierania odpowiedniej stylizacji. W codziennym życiu makijaż dla mnie prawie nie istnieje za to przykładam bardzo dużą wagę do odpowiedniej pielęgnacji skóry twarzy. Nie mniej jednak są okazje mniej bądź bardziej ważne.


Swój "look" oparłam na połączeniu aż dwóch różnych rodzajów BB kremów - jeden służył mi za "bronzer" a inny za docelowy kolor. Efekt był tak subtelny, że nawet na żywo nie można było zobaczyć wielkiej różnicy. Zrobiłam pociągłą kreskę eye-linerem zaznaczając przy tym dość intensywnie wewnętrzny kącik oka i przykleiłam sztuczne rzęsy firmy " ageha Eyelashes" No.112. Postanowiłam zrezygnować z soczewek kontaktowych typu circle lens oraz doklejania dolnych rzęs ze względu na długość wydarzenia w jakim uczestniczyłam a była to organizowana w Katowicach " Śląska noc z K-popem" a jako, że do stolicy województwa nie mam blisko wolałam mieć większą kontrolę:)




Policzki i nos ozdobiłam różem a usta wysmarowałam błyszczykiem w kolorze cukierkowym. Jadąc przez kilka miast i pojawiając się w różnych miejscach dość widocznie odstawałam od reszty społeczeństwa zbierając równocześnie dużo uwag pozytywnych jak też i tych negatywnych. Generalnie każdy kto miał do czynienia z mangą bądź anime pokazywał bardzo ciepłe usposobienie do mojego stylu XD





Jednak około 1 rano nie dawałam już rady i musiałam ściągnąć sztuczne rzęsy oraz oczyścić oczy z eyelinera. O 2 rano spotkanie się skończyło i było "after party" na dworcu PKP, a co!

Ci, którzy wytrwali do końca!


Bardzo zależało mi na tym, aby nagrać te cudowne tańce, ale ze względu na oświetlenie i mój bardzo kiepskiej jakości sprzęt nie było to możliwe. Nie mniej jednak nie żałuję ani jednej minuty spędzonej w Katowicach! Poznałam naprawdę ciepłych, sympatycznych ludzi - z niektórymi zamierzam organizować w przyszłości plany bazujące na naszym wspólnym hobby. Najważniejsze było to, że MUZYKI W KOŃCU DAŁO SIĘ SŁUCHAĆ!!! Sami wybieraliśmy piosenki, które chcemy na imprezie i wszystkie były puszczane. W międzyczasie był specjalny konkurs przygotowany dla dziewczyn, które opracowały choreografię do swoich ulubionych koreańskich zespołów i o dziwo ich poziom był naprawdę wysoki! Szczerze zazdroszczę ogromnego talentu i bardzo żałuję, że nie mogłam nagrać żadnego z występów!


W Katowicach tego dnia było dużo różnych imprez - widziałam masę upitych panów ( standardowo) zaczepiających każdą dziewczynę oraz masę ludzi podskakujących w rytm DISCO-POLO czy jakiś remiksów, których ( moim zdaniem) bez upicia się nie da słuchać. Zobaczenie tego pozwoliło mi docenić jeszcze bardziej nasze spotkanie ponieważ mimo iż była możliwość kupienia alkoholu wszyscy mieli umiar i nikt nie przesadzał z tą używką - nie było problemu w nawiązaniu kontaktu z innymi - a wręcz przeciwnie: ludzie, których spotkałam okazali się niezwykle ciepli i serdeczni. Myślę, że każdy się naprawdę dobrze bawił a cała atmosfera była radosna i z klasą ;) Można się bawić kulturalnie - a można - kto powiedział, że się nie da.

Podobno najwięcej imprez K-popowych jest organizowanych w Krakowie i to one cieszą się pełnym rozmachem. Byli wśród nas ludzie, którzy jeździli po różnych miastach Polski na serię tych imprez - też bym tak chciała - jeżeli oczywiście fundusze mi na to pozwolą, ale niestety nie nastawiam się na to w najbliższej przyszłości:)


niedziela, 30 sierpnia 2015

Jako ruda

Oto moje wrażenia po użyciu henny:
Na początku włosy są tak sztywne i przesuszone,  że człowiek ma  nieprzyjemne odczucie, że stosowanie rozjaśniacza na przemian z wodą utlenioną da milsze uczucie w dotyku. To wszystko jednak do czasu... po odpowiednim nawilżeniu oraz całkowitym spłukaniu ziołowej papki włosy odwdzięczają się niebywałą lekkością i aksamitnym dotykiem :)
Kiedy przeglądałam opinie o hennie wszyscy jak ognia wystrzegali się uzyskania chociażby rudego połysku na swoich włosach. Zawsze w takich sytuacjach chcialam spytać - dlaczego?! 
Henna to tak genialny pomysł na farbowanie włosów, jeszcze przy ogromnej gamie kolorystycznej i opcji " zrób to sam ". Moim zdaniem jedynym powodem aby sięgać po produkty chemiczne do naszych włosów jest chęć ich rozjaśnienia bąddź nadania nietypowego, pastelowego odcienia. Tyle. Natura wyręczyła nas w każdej innej opcji.Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek wolałby farby chemiczne od " babrania się" z czymś mniej higienicznym. Swoją drogą.... takie gadanie zalatuje mi pedantyzmem a to cecha, której nienawidzę...

Jednak to czego nie da się nie zauważyć - to odrosty. Jak na razie będę zapuszczać naturalny odcień włosów a po czasie zafarbuję je aby miały chociażby rydy połysk. Byłam zaskocona jak część bez problemu chwyciła barwnk dając wrażenie w kamerze i na aparacie, że są o wiele krótsze niż w rzeczywistości! 

Co ciekawe - podczas farbowania trzymałam hennę z daleka od czubka głowy... ale widać moje włosy już takie są. Mogą być prawie czarne a i tak będą mieć dużą skłonność do zmiany koloru :)

środa, 12 sierpnia 2015

Występy gościnne?

Każdy kto tworzy kanał w serwisie youtube.com wie jak trudne jest znalezienie kogoś kto nie bałby się mówić przed kamerą. Wiecznie ustawianie dat, które nigdy nie zostaną zrealizowanie i są odkładane na magiczne "jutro" oraz ciągłe ostawianie kamery przez cały dzień aby pod koniec stwierdzić, że nie kręcimy materiału ponieważ komuś się nie podoba jak wygląda w kamerze wkurzały mnie niemiłosiernie do tego stopnia, że wolałam zakładać peruki i grać kilka ról na raz.



Nikogo nie mogę za to winić - pokazanie się PUBLICZNIE jednak wymaga chociażby MINIMALNEJ pewności siebie a, że często ta cecha jest mylona z pychą chęci do poczucia się lepiej we własnej skórze brak.

Dlatego też byłam naprawdę szczęśliwa kiedy znalazłam osobę, która sama zaproponowała mi gościnne występy z nowym tytułem przewodnim " KTO NIE CZYTA NIECH BŁĄDZI" -tematyka jest o niczym innym jak o  - czytaniu ( kto by pomyślał, nie XD ), ale staramy przedstawić się to w miarę atrakcyjny sposób.

Dajcie znać co sądzicie o tym odcinku :) Mam nadzieję, że wam się spodoba!



Koniec z blondem?

Zawsze bardzo kusiły mnie dwie rzeczy - uzyskanie włosów blond i farbowanie ( nie odżywianie ) włosów henną. Wychodziłam z założenia, że blond to jedyny kolor dla którego jest warto sięgnąć po niszczące substancje chemiczne. To i kolorowe włosy :)


Całą resztę można uzyskać poprzez naturalne metody farbowania włosów a lwią część tego procesu jest właśnie używanie henny. W teorii powinna się zmywać - w praktyce zależy od koloru i włosów. Od samego początku wiedziałam w co się pakuję - kolor bardzo nieprzewidywalny, po zastosowaniu możliwe przesuszenie włosów od ziół. Jednak wszystko ma swoje plusy i minusy.

Jeżeli chcecie zobaczyć jak z blondynki stałam się ruda I JAK UZYSKAŁAM KOLOROWE PASEMKA zapraszam do obejrzenia filmiku :)




sobota, 8 sierpnia 2015

Kolor soczewek a kolor włosów

O tym jak dobrać odpowiedni kolor włosów do tęczówki słyszałam bardzo wiele teorii. Może teraz pora aby oddać głos w tej sprawie japonkom?

Nikomu nie przeszkadza fakt, że naturalne kolory oczu są dość mocno ograniczone. Znając popularność barwionych soczewek kontaktowych można spodziewać się dość świeżego pomysłu w tym temacie więc dlaczego by nie spróbować?



SZARE SOCZEWKI


Szare soczewki mają podobno przepięknie prezentować się na osobach posiadających głęboki czarny odcień włosów ale równie dobrze prezentują się przy brązowych odcieniach nieco wpadającym w rudość bądź blond, dobrze sprawdzają się też w połączeniu z bardziej słomkowymi odcieniami włosów ale mającymi delikatne, średnie tony.


czerń


brąz wpadający w kasztan


brąz wpadający w blond


słomkowy blond

ZIELONE SOCZEWKI


Japonki nie widzą nic dziwnego w tym aby łączyć zielone soczewki z miodowymi blondami oraz tymi w nieco ciemniejszych odcieniach, popularne jest też dopasowanie ich z ( wciąż jasnymi ) brązami mającymi jasne rudawe zabarwienie oraz ( o dziwo ) z bardzo delikatną, niepełną, "jasną" czernią 


złocisty blond


zimny blond o ciepłym tonie


brąz z mieszanką jasnej rudości


JASNA CZERŃ


BRĄZOWE SOCZEWKI

Podobno ten rodzaj soczewek jest najbardziej uniwersalny ponieważ pasuje do większości kolorów włosów - rudości, szerokiej gamy brązów, ciepłych blondów i czerni.


czerń


brąz


blond


rudość



NIEBIESKIE SOCZEWKI

Niebieskie soczewki są kolejnym kolorem uznawanym za uniwersalny. Pasuje bowiem zarówno do bardziej i mniej naturalnie wyglądających kolorów włosów.



kasztanowy


niebieskie



chłodne i ciepłe odcienie blondu


rudość



czerń

Znalezione obrazy dla zapytania blue circle lenses

brąz



Co sądzicie o takich kombinacjach?











wtorek, 28 lipca 2015

Dlaczego bycie seksownym nie zawsze oznacza bycie pięknym?

Gdzie nie pojedziemy mamy do czynienia z ideałami urody czyli czymś co w pewnym stopniu wymagamy od siebie i innych. Co ciekawe, na to co uznajemy za ładne wpływają wartości jakie uznajemy za słuszne bądź pożądane. 

To nie pierwszy raz kiedy osoby ceniące bardzo mocno posiadanie swojej opinii, zachowujące się śmiało a wręcz nawet wulgarnie patrzyły na obrazki z modą lolicią jak na coś godnego pożałowania, dziecinnego, zupełnie niezrozumiałego.

Jeżeli natomiast pokażemy dokładnie te same obrazy ludziom, którzy są bardzo mili ,dobroduszni i nieco nieśmiali uznają je za interesujące i ładne.


Nie próbuję wkładać tutaj nikogo w szufladki, piszę jedynie moje prywatne obserwacje z którymi miałam styczność i przemyślenia. Mam przyjemność korespondować z bardzo różnorodnymi typami ludzi z różnych stron świata i muszę wam powiedzieć, że coś pozornie tak mało mającego wpływ jak wygląd jednak łączy się z cechami charakteru, które pożądamy bądź nie.


W Ameryce Północnej oraz w różnych częściach Europy bardzo ważną cechą jest dla nas siła indywidualności. Na miano osoby pięknej zasługują więc osoby dobrze zbudowane z wyrazistymi rysami twarzy oraz otwartą i ponętną zarazem mową ciała - czyli osoby, które określamy mianem "sexy". Posiadanie takiego wyglądu ma nam przynieść pomyślność w kontaktach międzyludzkich oraz sprawowanie lepszych urzędów w pracy.

W Azji bardzo ceni się pracę w zespole, odpowiedni dystans oraz uprzejmość. Skoro mamy mieć ze sobą kontakt bądźmy mili :) Dlatego właśnie tak często bazuje się na tym aby wyglądać sympatycznie, wzbudzać zaufanie u innych aby zrobić bardzo pozytywne wrażenie, które umożliwi nam lepszy start pracy z różnymi charakterami osób. Delikatność i skromność potrafi być bardziej przekonywująca niż upartość i skłonności do rządzenia.


Jest jeszcze jeden ideał - bardzo zapominany ale obecnie wciąż żywy i wydaje się, że jak najbardziej neutralny ze wszystkich. Swój rozkwit miał w Europie gdzie panów chowano na dżentelmenów a panie na damy - pojęcie to w języku angielskim brzmi "classy" czyli pełen klasy. Bazując na schludnym ubiorze, gładkiej fryzurze i neutralnym zestawie barw mamy przekazujemy, że bardzo ważne są dla nas sympatyczne relacje z drugim człowiekiem ale też, że posiadamy dystans.

Ideały piękna wbrew pozorom wiele mówią o tym jakie cechy uznajemy za warte bądź nie uwagi. Jednak w każdą stronę da się przesadzić. W końcu prostytutki też są sexy a mimo wszystko nie cieszą się pozytywną opinią społeczną, Dziewczyny na siłę upodabniające się do lalek raczej są lekko niepokojące i przerażające niż słodkie i urocze a pracownik zakładu pogrzebowego też przecież ma klasę, ale kojarzy się nam ze smutkiem.


czwartek, 16 lipca 2015

Bladość bladości nie równa

Podobno chwalimy to co jest trudno dostępne. Szkoda tylko, że dążenie do mało znanego/ prawie niemożliwego typu urody przysłania nam realną ocenę sytuacji. Prawdą jest to, że bardzo mało osób rasy białej wygląda dobrze jak się opali. Niestety bladą cerę tak skutecznie kojarzono z chorobą, że nie ważne jak pięknie wyglądasz i tak będziesz słyszeć narzekania.




Tymczasem nie zauważamy bardzo wielu rzeczy - jesteśmy w stanie pogodzić się nawet ze strasznymi konsekwencjami aby dostać to co chcemy. Zbyt nachalne dążenie do pewnego ideału urody prędzej czy później źle się kończy. Nikt nie zabroni nam korzystać z różnych źródeł aby otrzymać to czego chcemy. Trzeba tylko wiedzieć kiedy i gdzie powiedzieć STOP a niestety jako, że patrzymy na siebie subiektywnie granica stale zanika. To nie pierwszy raz kiedy ktoś doprowadził swoją skórę do stanu krytycznego kiedy nadmiernie używał preparatów rozjaśniających z rtęcią, albo wszystkie włosy wypadły od preparatów prostujących czy rozjaśniających włosy.



Z opalenizną wciąż jest to samo. Nieważne ile razy będziemy mówić, że to postarza skórę, sprawia ryzyko raka i niszczy bardzo wiele czynników i tak argumenty te zostaną przez większość osób odebrane jako bełkot. Palacz nie zwróci uwagi na to, że uszkadza sobie płuca i rujnuje zdrowie znajomych i rodziny. Nie przyjmujemy tego jako argument. Dlaczego nie możemy być dumni z tego, że  genetycznie posiadamy bladą skórę? W większości przypadków jest to kompleks urojony, ale ludzie i tak nie zwrócą uwagi na to, że wyglądają lepiej z naturalnym odcieniem.
Mamy wykrzywione spojrzenie na to co jest piękne i czy chcemy się do tego przyznać czy też nie sprawdzamy pewne kryteria zanim ocenimy czy ktoś jest piękny czy też nie. Ile z tych potrzeb to wynik korporacyjny? Nawet nie zdajemy sobie sprawy..........


"rosy pale"
"tan"
Moje skóra nie jest idealnie blada. Prawie każdy w mojej rodzinie ma skłonności do szybkiego opalania się nawet na bardzo ciemne odcienie. Jestem jedyną osobą, która unika słońca. Aktualnie zeszłam z odcienia "tan" ( poniżej obrazek) na coś co można nazwać "rosy-pale". Jestem niezwykle zaskoczona ponieważ kilka lat unikania słońca sprawiło, że rozjaśniłam swoją skórę o 2 odcienie. Wcześniej najjaśniejszym kolorem jaki kiedykolwiek posiadałam był "normal"i opalałam się naprawdę łatwo na odcień "exotic". Teraz jednak moja skóra nie jest przyzwyczajona do promieni słonecznych i dzięki ochronie naturalnie zbladła do tego stopnia, że nawet gdybym chciała nie opalę się bardziej niż na odcień "tan". Gdybym chciała... ale wcale nie chcę. Podczas postu od promieni słonecznych moja cera jest w o wiele lepszym stanie niż kilka lat temu, jest grubsza - o wiele częściej mogę sobie pozwolić na wyjście bez makijażu. Można powiedzieć, że skóra odzyskała swój dawny stan . Staram się unikać promieni słonecznych za wszelką cenę ale niestety nie zawsze jest to możliwe. 




Nie mniej jednak każdy będzie czuć się inaczej w pewnych odcieniach skóry. Jedni mają zakodowane genetycznie szybkie opalanie się - inni nie. Teraz po długim unikaniu słońca łatwiej przesunąć granicę aby nasza skóra nie reagowała tak łatwo na światło jednak wymaga to pracy i wysiłku. Czy w moim przypadku bladość to niezdrowa obsesja? Sądząc po stanie mojej skóry, jej jędrności, elastyczności i gładkości stwierdzam, że zmiana była dla mnie jak najbardziej korzystna. Mając 21 lat wyglądam młodziej niż mając 17.

Moim zdaniem bardzo mało osób docenia swój naturalny dar jakim jest "jasna skóra" ( czyli odcienie od "pale" do "normal") a to wielka szkoda. To właśnie blada cera wygląda przepięknie w pastelowych kolorach na włosach, to ona wizualnie odmładza od kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat i to zawsze ona będzie sprawiać wrażenie bardziej zadbanej i kojarzącej się z wyższymi manierami. Czy słyszeliście kiedyś baśń o opalonej księżniczce? Ja nie. Jeżeli historia jest Europejska zawsze jest przypisywanie jasnej cery z pozytywnymi cechami charakteru.


Każda zadbana cera jest piękna - nie ważne czy jest ona bardzo jasna czy bardzo ciemna. To, że blada cera może mieć odcienie szarości bądź sińców jest tak samo oczywiste jak to, że ciemna będzie mieć bardzo zgaszony kolor. Wystarczy o nie odpowiednio zadbać aby zobaczyć jak pięknie odwdzięczą się na swojej buzi. Jest 16 lipiec a ja dalej chowam się przed słońcem aby uniknąć niepotrzebnej ekspozycji. Jako, że moja skóra posiada tendencje do opalenia nie jest to łatwe, ale trzymajcie za mnie kciuki. Znając życie po lecie będę szukać sposobów aby odzyskać swoją bladą karnację XD
Macie może jakieś sprawdzone triki?

niedziela, 12 lipca 2015

Azjatycki trend, który pozwala sprawdzić, czy musisz schudnąć.

Azja to miejsce bardzo wielu ciekawych trendów - jednych zadziwiających, innych całkiem interesujących. Moim zdaniem ten zasługuje na szczególną uwagę!

Zasadniczo chodzi o to aby dotknąć dłonią swojego brzucha, ALE od tyłu!



Jeżeli potraficie to zrobić oznacza to, że jesteście osobą, którą można uznać za szczupłą, jeśli nie przydałoby się zacząć biegać lub uprawiać inne ćwiczenia.







Ponoć idealną miarą jest kiedy potraficie dotknąć dłonią pępka... no cóż mnie to nie wychodzi, ale nigdy nie miałam jakiegoś wyraźnego wcięcia w talii więc to też może mieć znaczenie XD


Ponoć są nawet takie dziewczyny, które potrafią zrobić to obiema rękami o.O


JA co najwyżej mogę tylko o tym pomarzyć.


Pamiętajcie, że test ma być przede wszystkim zabawą a nie wyrocznią - ja nigdy nie miałam wcięcia w talii a i tak dużo osób twierdzi, że jestem szczupła. Moim zdaniem prędzej bada to, czy macie figurę klepsydry ale co ja tam wiem, nie?


poniedziałek, 6 lipca 2015

Czy multikulturowość jest przydatna?

Wyobraźcie sobie, że macie do czynienia z dwiema osobami. Jedna będzie podróżować a druga siedzieć ciągle w domu. Podczas gdy ( uznajmy) Pan X będzie tymczasowo w Indonezji gdzie będzie uczyć się nieznanych innym rodakom przepisów na domowe lekarstwa , pozna sposób myślenia tubylców oraz sztuki typowe dla danej narodowości Pan Y będzie trzymać się starych sprawdzonych sposobów, rodzinnych potraw i będzie oczekiwał, że to reszta dopasuje się do niego i znanych mu schematów.

Teraz pytanie - która z osób da wam bardziej innowacyjne podejście kiedy powiecie, że możecie mieć ryzyko nowotworu? Pan Y da nam radę abyśmy się po prostu zbadali i poda kilka opowieści o swoich krewnych i znajomych, którzy mieli podobny problem i ciągle czekają na wizytę. Pan X natomiast poza wizytą u lekarza będzie nam proponować abyśmy zaczęli spożywać potrawy, które działają antyoksydacyjnie przy czym poda nam informację, że w Ameryce Łacińskiej  Flaszowiec Miękkociernisty jest podawany aby zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby.

Cenimy sobie wiedzę, prawda? Kto będzie mądrzejszy? Osoba, która będzie ciągle czytać jedną i tą samą książkę, czy taka, która pozna treść kilkudziesięciu?



Ludzie, którzy decydują się na poznawanie nowych kultur mimowolnie uczą się różnych przydatnych rzeczy. Gdyby tak nie było Europejczycy dalej nie znaliby pojęcia higieny osobistej, która przyjechała do nas z bliskiego wschodu długość życia dalej wynosiłaby 30 - 40 lat, nie znalibyśmy większości dzisiejszych przypraw i obcych nam w pewnym czasie technologii. Z kolei Afryka nie miałaby leków, pojęcia cywilizacji i dostępu do źródeł wiedzy.


Żyjemy na jednej planecie, mamy ją wykorzystywać w taki sposób, aby ciągle się rozwijać a nie cofać . Mieszanie ze sobą różnego DNA również wychodzi nam na dobre - każda rasa ma inne cechy charakterystyczne, mocniejsze i słabsze strony. Miałam okazję nie raz zaobserwować działania potomstwa ze związków mieszanych, od maleńkości poznających kilka języków - skoro poprzeczka na samym początku jest wysoka to jakiż jest problem w nauczeniu się innych rzeczy? Wspomnijmy jeszcze o tym, że mieszane potomstwo bardzo często przejmuje pozytywne ( jak i negatywne) cechy wyglądu rodziców, rodzaj odporności i cechy zdolności umysłowej.

Nie nawołuję do tego, aby nie szanować własnej tradycji i kultury, ale aby mieć w tym na tyle zdrowy rozsądek aby nie odrzucać możliwych pożytecznych opcji. Każda kultura niesie za sobą korzyści i zagrożenia. Po to jesteśmy stworzeniami inteligentnymi aby przyjmować to co się przyda a to co jest niekorzystne - odrzucić.


Nie jest godzien sławy ten, kto kocha jedynie swoją ojczyznę,
ale ten, kto miłuje cały świat.
Ziemia jest tylko jednym lądem, a wszyscy ludzie są jej mieszkańcami. 



Każdy z nas przechodzi różne etapy swojego życia - uczymy się współdziałać w rodzinie, później w grupie znajomych, następnie żyć w społeczeństwie. Każda zdrowa relacja oparta jest na szacunku i wzajemnej współpracy. Im szybciej pojmiemy, że żyjemy na świecie wśród różnych ludzi, kultur i nauk tym szybciej będziemy mogli patrzeć na dobro ogółu a nie konkretnego kraju, kręgu, znajomych i rodziny. Skoro mamy możliwość rozwijania się nie powinniśmy jest marnować.


Jednak wszystko niesie za sobą czarne scenariusze. Multikulturowość nie zawsze będzie czymś dobrym ponieważ większość ludzi nastawionych jest na osiągnięciu dobra jednostki bądź grupy - skupiają się oni na wyodrębnieniu swojej inności i podkreślania tego co im się należy ( czytaj: co nie chce się wypracować). Jeden człowiek potrafi skreślić reputację całej grupy a cała grupa narodu. Nie każdy ma świadomość szanowania różnić i wypracowania sobie szacunku. Jeżeli znajdą się ludzie, którzy tylko i wyłącznie będą go wymagać nie dając nic w zamian nie będą na tym samym poziomie co ludzie, którzy gotowi są przyjmować różne opcje a nie tylko i wyłącznie jedną.



Nagłe przyjmowanie ogromnej ilości cudzoziemców kończy się na przekonaniu, że goszczące ich państwo ma im służyć. To ogromny błąd. Jeżeli cudzoziemiec nie uwzględnia mentalności tubylców, nie jest w stanie pojąć tego, że jakieś zachowania powodują skandale czy nawet nie jest w stanie pojąć dlaczego miałby się uczyć języka kraju do którego przyjechał nie należy liczyć na to, że nagle zmieni zdanie - to państwo ma być jego sługą a nie on państwa. Taki układ jest niezwykle toksyczny - pobudza konflikty i tworzy stereotypy.

Jeżeli wybierasz się do innego państwa postaraj się uszanować otaczających Cię ludzi i kulturę oraz bierz poprawkę na narodową mentalność.


Pamiętaj o tym żeby ocenić człowieka jako jednostkę a nie grupę. Zgniłe winogrono nie oznacza, że cała kiść jeść popsuta. Bierzmy z obcych kultur to co mogłoby być przydatne a odrzućmy to co stawia na podziały.



poniedziałek, 29 czerwca 2015

Stereotypy o białych ludziach w Azji

Często zajmuję się patrzeniem na rzeczy "poza ramy" ponieważ uważam, że każda rzecz miała swój początek. Jednak dzisiaj postaram się podzielić z wami kilkoma stereotypami o białych ludziach .


#1 Biali są bogaci

Prędzej czy później jeżeli ktoś zobaczy, że jesteś biały/a w dodatku dobrze ubrany/a i zadbany/a ludzie zaczną myśleć "pewnie ma pieniądze" więc to nie będzie nic złego jeżeli "przypadkiem" będą mieli na sprzedaż coś za 50 bądź 100$. W końcu jesteś biały, nie? Dla ciebie to nic a nawet cena jest okazyjna!!!! To, że zostało Ci ostatnie 5 zł do końca miesiąca o niczym nie świadczy!


#2 Pewnie jesteś z Ameryki

Jasnooka blondynka? Znasz angielski? To oczywiste, że musisz być z Ameryki. Tłumaczenie, że pochodzisz z innego kraju  a angielski jest językiem wyuczonym jest całkowicie zbędne ponieważ Azjaci nie dadzą się "nabierać" na to, że twoją walutą nie jest dolar i nie rozpieszczają Cię na każdym kroku rodzice. Dopiero po napisaniu czegoś w swoim ojczystym języku i przytoczeniu paru wątków historycznych ktoś jest w stanie uwierzyć, że jesteś z Polski.


#3 Musisz być osobą bardzo otwartą

Akurat do Polaków to troszkę prawda jednak  mamy kompletnie inne pojęcie życia społecznego. Polak pokaże drogę, zaprosi do domu, da nocleg, jedzenie a czasem nawet i suche ubrania jeżeli potrzebujesz. Nie oznacza to natomiast, że jesteśmy osobami otwartymi i ekstrawertycznymi. Duża część Europejczyków jest introwertykami i mimo wszystko bardzo cenią sobie intymność i prywatność. Azjaci natomiast wydają się pozornie mało otwarci, ale życie w grupie ma dla nich jednak duże znaczenie.... prawie nie istnieje coś takiego jak pojęcie jednostki. Odwrotnie jest u nas - na zewnątrz wydajemy się mega otwarci jednak jak się nas pozna bliżej jesteśmy bardzo zamknięci w sobie.

#4 Na pewno jesteś rozpieszczony

Bardzo ciężko będzie Azjacie uwierzyć, że w waszym domu obowiązuje dyscyplina. Na pewno jest tak, że to dzieci rządzą rodzicami a ci w podskokach kupują laptopy, iphony i właściwie wszystko czego tylko chcesz bylebyś nie zaczął płakać bądź krzyczeć. Kiedy mówię, że jest kompletnie odwrotnie nikt nie chce w to uwierzyć

#5 Miałeś wiele związków

Prawdą jest to, że Azjaci mają mniej potencjalnych partnerów i zawierają głębsze relacje z kochankiem niż biali. Często jest to pierwsza miłość, nieco rzadziej dwóch lub trzech partnerów. Jednak to, że obowiązkowo każdy białas traci swoje dziewictwo zanim skończy liceum można włożyć w amerykańskie bajki. Tam nie ma tak wielkiej presji aby stracić cnotę zatem duża liczba osób przyznaje się, że jeszcze tego nie robiła. Biali wolą ten temat przemilczeć i nie wypowiadać się aby uniknąć kazań poligamistów - co wcale nie oznacza, że każdy zmienia partnerów jak rękawiczki





piątek, 26 czerwca 2015

Kozaki + sukienka

Kozaczki + sukienka to bardzo popularny trick modowy w bardzo różnych częściach świata - zwłaszcza w Azji. Mimo wszystko noszenie czegoś o wysokiej zabudowie budzi bardzo wiele wątpliwości wśród rodaków. Uznajemy, że jest to coś tylko i wyłącznie na zimę i łączenie z letnim asortymentem jest pomysłem wręcz absurdalnym a nawet lekko "poronionym". 


Oto jak ja to widzę w kwestiach higienicznych. Żyjemy w strefie umiarkowanej gdzie jednego dnia może być 30 stopni a następnego 10. Idea wspaniałego cieplutkiego lata jest co roku niszczona przez realistyczną pogodę. To, że rano jest ciepło nie oznacza, że wieczorem ten stan się utrzyma. dlatego oczywistym jest, że kiedy jest upał będziemy sięgać po buty, które są mało zabudowane i przewiewne. Ciepło ucieka przez różne partie ciała, ale największy procent znajduje się w kończynach. Jeżeli robi się chłodniej sięgamy po narzutkę, sweterek ..... cokolwiek do okrycia. Skoro pogoda nie wskazuje na bardzo upalny dzień to dlaczego mamy nie nosić bardziej zabudowanych butów, które zapewnią nam ciepło? Jeżeli ktoś ma problemy z potliwością radzę przetrzeć miejsca wodą toaletową i założyć pończochowe skarpetki. Woda zawiera w sobie alkohol, który dezynfekuje, oczyszcza i odświeża. Dodatkowo możemy liczyć na ładny zapach:)

Kolejna kwestia to przede wszystkim wrażenia estetyczne. Połączenie typu letnia sukienka + kozaczki najzwyczajniej w świecie do siebie pasuje, wygląda mega uroczo, modnie i jest czymś.... nie oszukujmy się.... ciekawym!





Kiedy tylko będę mieć możliwość zrobienia lepszej jakości zdjęć wstawię i swoje stylizacje ale jak na razie beznadziejne światło i kiepskiej jakości sprzęt skutecznie rujnują moje plany XD

Co o tym sądzicie - hit czy kit?








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...