Translate

czwartek, 16 kwietnia 2015

Czy posiadanie alergii i astmy ma jakiekolwiek plusy?

Bardzo absurdalny temat prawda?
Alergia ( bardzo często powiązana z astmą) jest przyczyną bardzo wielu niedogodności życiowych a nawet zgonów. Nawet zwyczajne kwitnięcie kwiatów czy pylenie może być niezłą przyczyną do nielubienia przyrody. Nie wspominając już o pokarmach, które trzeba unikać w zależności od stopnia występowania alergenu. Osoby przy bardzo wysokim uczuleniu na orzechy maja skreślone z listy nawet zwyczajne landrynki gdyż wszystko wytwarza się na jednej taśmie produkcyjnej.

Jak byłam mała moje leki były tak silne, że nie potrafiłam się skoncentrować na lekcjach - dopiero po ich odstawieniu rozumiałam materiał - a nawet zgłaszałam się aby tylko dowiedzieć się o jak największej ilości ciekawostek z nim związanych. Jednak musiałam brać leki aby się chronić. Spowodowało to wielkie zaległości, które było bardzo ciężko nadrobić w małym okresie czasu.

Na jakimolwiek przyjęciu czułam się bardzo niezręcznie odmawiając poczestunku albo pytając co jest w składzie danego pokarmu bardzo często unicestwiając plany przyjęcia mnie jako gościa.

U mnie dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że może wystąpic ryzyko wstrząsu i powiązania z napadem ataku astmy.


Jednak okazało się, że każdy medal ma 2 strony.
Między innymi bardzo wiele astmatyków jest bardzo dobrych w sportach wytrzymałościowych.
Bieganie na czas - to już niebezpieczne, ale na dystans jak najbardziej .
Kiedy inni padali bo dane ćwiczenia fizyczne wydawały im się zbyt obciążające ja robiłam 2 albo i 3 serię. Ćwiczenia wykonywałam precyzyjniej i zdecydowanie wolniej się męczyłam.

Wiem, że bardzo wiele osób zakrywa swoje czyste lenistwo chorobą, ale prawda jest taka, że jeżeli chodzi o wysiłek fizyczny astmatycy mają wiele do zaoferowania i nie powinni korzystać z żadnych ulg ponieważ odpowiednio przeprowadzane ćwiczenia mogą pomagać nawet leczyć objawy astmy i osłabić ją.


Kolejnym plusem jest figura.
Osoby mające liczne alergie pokarmowe mają z góry narzuconą dietę, która zazwyczaj bardzo surowo zabrania jedzenia jakichkolwiek słodyczy czy śmieciowego żarcia. Trzeba się nieźle wysilić aby mieć nadwagę przy uczuleniu na połowę wytworów spożywczych:)
Ludzie bardzo często zachwycają się tym jaka jestem "chuda" nawet jeżeli są o wiele szczuplejsi ode mnie. W rzeczywistości jem pokarmy, które dość szybko się spalają i bardzo sycą.
Czyli po prostu to co jeść mogę.
Organizm nie jest przyzwyczajony do toksycznego jedzenia więc w pewnym momencie następuje przesyt - występuje mniejsze ryzyko uzależnienia się od takiej niezdrowej diety w efekcie czego jest bardzo mała szansa, że alergik będzie mieć otyłość.
Oczywiście zależy to od tego na co jesteśmy oczuleni - żeby nie było.

Zęby.
To jeden z największych plusów moim zdaniem. Do 3 roku życia nie powinno się dzieciom dawać słodyczy do ust. Organizm przyzwyczaja się do bardzo wyrazistych smaków i chce jeszcze więcej - kiedy spożywamy większą ilość toksycznych produktów nasze zęby bardzo łatwo się niszczą a jak wiadomo od jamy ustnej moga zacząć się inne poważne choroby. Dziecko z alergią nie może przyzwyczaić się za bardzo do toksycznego jedzenia ponieważ go nie je dzięki czemu w późniejszym życiu nawet jeśli chce nie jest w stanie ciągle jeść słodyczy i chipsów, chrupków, zupek chińskich. Psują się więc one o wiele później niż w przypadku przeciętnych ludzi.


Mniejszy wysiłek na pobudzenie.
Są osoby które nie zaczną dnia bez kawy. Ja nie mam takiego problemu. Nawet wypicie dużej ilości słodkiej herbaty powoduje u mnie pobudzenie, wypicie puszki coca-coli sprawia, że chodze jak mały samochodzić i nie potrafię spać.
Wszystko prowadzi do diety kiedy byliście dziećmi - osoby jedzące dużą ilość słodkich rzeczy są przyzwyczajone do określonej porcji i aby wyzwolić nowe rezerwy potrzebne jest coś mocnijszego - dużo mocnijszego.Już nie wspomijąc o osobach, które jako małe dzieci piły sporą ilość energy-drinków ( tak to możliwe).


Astma, alergia to typowe choroby cywilizacyjne, które nie są niczym przyjemnym, ale za to dają one pewne dodatkowe plusy. Skupienie się na nich pomaga w codziennym życiu. Najlepiej jest myśleć pozytywnie:)

3 komentarze:

  1. Hm, ja też staram się znaleźć we wszystkim pozytywy ♥(ノ´∀`)
    Pamiętam, że miałam alergię na koty, ale los zmusił mnie do przygarnięcia jednego. Przez dwa tygodnie chodziłam załzawiona, zasmarkana i spuchnięta, a potem przeszło. I było warto tak cierpieć (^人^)

    http://cute-world-by-iris.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie to samo miałam z moim pieskiem, ale alergia samoistnie się wyleczyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze zmagałam się z alergiami. Moja mama nie przywiązywała zbytnio do tego wagi. Oczy ,,narkomana", chodzenie z chusteczkami 24h to była dla mnie norma. Nie mam dużo uczuleń pokarmowych więc z tym nie muszę się tak pilnować ,ale pyłki, sierść to już maskara :/ Z 3 zaletą sie zgodzę ^^ Nie zasiade do nauki bez czekolady czy czegoś z cukrem za słodycze moge przebiec całą szkołę po kasę dla kogoś by mi coś kupił xd
    Fajny post :D

    http://hime-ari.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...