Translate

niedziela, 26 kwietnia 2015

Feminizm a kobiecość

Są bardzo różne poglądy na temat feminizmu - na każdym krańcu świata inny.

W pewnych krajach widzi się to jako mega pozytywną cechę świadczacą o tym, że kobieta potrafi poradzić sobie w życiu oraz jest na tyle samodzielna aby walczyć o swoje osiągnięcia w innych zaś widziane jest to jako symbol zgorszenia i upadku cywilizacji.

Są bardzo różne odłamy feminizmu te bardziej agresywne oraz te pomocne.
Dla tych panów, którzy gardzą feministkami - wolelibyście aby wasza dama nie była zainteresowana rozmową na większym intelektualnym poziomie albo zarabianiem? Należy pamiętać o tym, że kobiety przed czasami feminizmu były nastawione głównie na znalezienie partnera, który NA NIE ZAROBI. Miłość jest jakoś mało romantyczna kiedy można ją wycenić za pieniądze.


Kobiety tak na prawdę raczkują w kwestii zmieniania świata na lepsze - czy jest w ogóle mozliwe aby nadgonić wszystkie osiągnięcia mężczyzn w historii w zaledwie kilka dekad? Większość kobiet jest na etapie wychodzenia z cienia. Feministki nie chcą być takie jak mężczyźni - chcą jedynie zwrócić uwagę, że mogą wykonywać ambitniejsze zadania niż zawody typowo kobiece.

Pominę tutaj skrajną część feminizmu dyskryminującą mężczyzn ponieważ to zwyczajny FANATYZM I UPOŚLEDZENIE.

Na darmo jest też wierzyć, że jesteśmy równi  a różnią nas jedynie genitalia. Poważnie? A układ chormonalny, typ i pojemność mózgu? Może warto uznać, że różnimy się i zamiast ze sobą walczyć w różnych dziedzinach możnaby POŁĄCZYĆ SIŁY I STWORZYĆ COŚ PIĘKNEGO?

Grając w wieczną wojnę płci nie dojdziemy do niczego. Kobiety są dobre w jednych rzeczach, mężczyźni w innych - koniec tematu.

Zauważyłam bardzo przykrą tendencję  - rezygnację z kobiecego stroju oraz delikanych zachowań. Moim zdaniem to naprawdę wielki błąd gdyż istnieje coś takiego jak ja to nazywam "cicha potęga", którą kiedyś kobiety miały opanowaną do perfekcji. W skrócie chodzi w tym o to, że im bardziej zachowujesz się jak rasowa dama tym bardziej jesteś w stanie przekonać innych do rozważenia twojej opinii.



Cicha woda brzegi rwie i uwierzcie mi taka delikatna moc działa nieraz o wiele lepiej niż seria wrzasków. To kompletnie inny rodzaj pewności siebie - mało agresywny natomiast bardziej dojrzały i wyrafinowany. Skoro chcemy uchodzić za istoty inteligentne zachowujmy się z klasą a szybko zobaczymy, że osoby w naszym otoczeniu również zaczną zachowywać się w sposób bardziej cywilizowany i mniej dziki. Bądźmy pewne siebie, przekonane o własnej wartości i nie dajmy sobą pomiatać ale przy tym pamiętajmy o tym aby nie rezygnować z finezji. W końcu kto inny jest w tym lepszy niż my, prawda:)


Chciałabym też zauważyć ciekawą tendencję. Strój bardzo wpływa na nasze samopoczucie i aktualne zachowanie. Doświadczyłam tego na sobie i wiele innych osób może także to potwierdzić - to co na sobie zakładamy ponikąd świadczy o tym jak pewnie się ze sobą czujemy. Inaczej będziemy zachowywać się w skórzanych spodniach z łańcuchami a inaczej w kwiecistej sukieneczce - to jest fakt.


Nasz strój wymusza wręcz pewne zachowania zarówno u osób trzecich jak i w naszej psychice. U kobiet wygląd stanowi bardzo ważne źródło pewności siebie - ciągłe eksperymenty ze strojem, uczesaniem i sztuką malowania leżą w naszej naturze i nie ma w tym nic absolutnie antifemistycznego kiedy będziemy czuć się ze sobą konfortowo nosząc się jak dziewczyna z okładki książki o tematyce romantyzmu.


Kobiecość nie jest przeciwko feminizmowi - nigdy nie była i nie będzie. Moim zdaniem to piękne dopełnienie idei, że potrafimy wykonać podobną pracę i nadal nie tracić swoich korzeni.

To co piszę to moje luźne zdanie na temat feminizmu. Uważacie, że kobiecość przeczy feminizmowi? Ja twierdzę, że NIE.

3 komentarze:

  1. You did it! Użyłaś słowa upośledzenie, mając na myśli głupotę :< Pamiętaj, że człowiek upośledzony nie jest głupi, po prostu brak mu pewnych umiejętności.
    A co do feminizmu... moim zdaniem każda płeć ma jakąś rolę do zrealizowania w życiu, ale jeśli nie chce jej pełnić (np. być matką) to nie musi. Aczkolwiek po to mamy dwie płcie, aby pełnić przypisane do nich rolę... i ta robi większość, dlatego ludzkość jeszcze istnieje :3

    http://cute-world-by-iris.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To specjalny myk uwzględniając fakt, że ludzkość nie uznaje słowo "głupota" za obrazę.

      Usuń
  2. Na szczęście wielkość mózgu nie wpływa na inteligencję:) Mądry artykuł, ale nie do końca się zgodzę z tym, że kobiety miały mały wpływ na świat. np. kobieta odkryła skład wszechświata (dużo wodoru) czemu długo zaprzeczano (dopóki nie opublikował tego jakiś mężczyzna). To jeden przykład z wielu. Istnieje coś takiego, jak syndrom matyldy czyli systematyczne zamazywanie udziału kobiet w ważnych odkryciach itd. Wielu mężczyzn dostało nagrody nobla za coś co odkryły wcześniej jakieś kobiety, no ale oni byli mężczyznami. Maria Skłodowska Curie też musiała się napracować, aby nobel powędrował do niej, gdyż wszystko chcieli przypisać jej mężowi.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...