Translate

sobota, 30 maja 2015

Jak azjatycki świat pomógł mi z prozopagnozją / ślepotą twarzy?

Może zacznijmy od podstaw.Co to jest prozopagnozja? Jest to zaburzenie wynikające z uszkodzenia tkanki mózgowej polegające na tym, że osoba nie jest w stanie zapamiętać twarzy nawet najbliższych osób. Szacuje się, że na poważną prozopagnozję cierpi ok 2% społeczeństwa a wynika ona najczęściej z uszkodzonego materiału genetycznego lub urazu mechanicznego.

U mnie w rodzinie nikt nie posiada tej choroby a powodem dla którego ja ją mam jest fakt, że często w dzieciństwie byłam niezdarna i przy braku odpowiedniej kontroli nabijałam sobie siniaków lub popadałam w tarapaty. Skutkiem tego okazał się brak zapamiętania rysów twarzy i kojarzenia jej z właścicielem. Bardzo często zastanawiałam się co jest ze mną nie tak kiedy po powrocie z 2 tygodniowych wakacji nie potrafiłam rozpoznać własnych rodziców - najzwyczajniej w świecie nie pamiętałam jak wyglądają a mojego pierwszego chłopaka pomyliłam z 5 innymi , najlepszą przyjaciółkę poznałam po charakterystycznym zachowaniu. Wszyscy sąsiedzi, nauczyciele i przyjaciele rodziny obrażali się na mnie ponieważ nie poznawałam ich na ulicy ale nie mogłam im wytłumaczyć, że najzwyczajniej w świecie nie poznaję ich twarzy ponieważ już mieli własną wyrobioną teorię na mój temat.

Powodem dla którego w mojej szafie jest tak wiele podobnych ubrań jest fakt, że poznaję jeden charakterystyczny wzór / krój / szycie i zamawiam liczbę podobnych ubrań ponieważ widzę to co mi sie podoba a nie to, czy już mam coś podobnego. Dla przykładu:



Mam ogromną liczbę sukienek w kwiaty - różnią się szczegółami ale w gruncie rzeczy są do siebie podobne ale ja tego nie widzę.

Jednak do rzeczy - w czym pomógł mi świat azjatycki?
Oglądając anime i czytają mangę bardzo łatwo o wrażenie, że wszystko jest narysowane na jednej charakterystycznej kresce- zmieniaja się jedynie szczegóły jak uczesanie czy ubranie postaci. To coś zdecydowanie dla mnie ponieważ również w realnym świecie mam wrażenie, że osoby posiadają dokładnie taka samą twarz, ale różnią się jedynie detalami.


Kiedy więc oglądałam anime po dłuższym czasie zaczęłam być niesamowicie wybredna jeżel chodzi o sposób narysowania. Już nie interesowało mnie schematowe szkice nawet jeżeli miały ciekawą fabułę - potrzebowałam czegoś z charakterystyczną kreską, którą uznałabym za "ładną" i właściwie całe moje oglądanie anime polegało na szukaniu tych z najpiękniejszą kreską.


Fabuła dla mnie nie była istotna, mogłoby to być najgorsze anime pod słońcem, ale kreska musiała być ładna. Wybierając je powoli zaczęłam zauwać różnice w twarzach moich ulubionych bohaterów a później szczegóły. Posiadałam też niesamowity talent rysowania detali - nigdy nie potrafiłam narysować prostych figur , ale tworzenie obrazków w którym była ukryta masa drobiazgów nie sprawiało najmniejszych problemów.

Przez długi okres czasu lubiłam zadawać się z ludźmi, którzy mieli charakterystyczny styl ponieważ tylko dzięki temu potrafiłam ich rozpoznawać

Kiedy kończyłam oglądać jedno anime i zaczynałam następne miałam porównanie do tego co widziałam kilka chwil temu a co widzę w danym momencie. Jednak dla mnie to było za mało.
Najbardziej zaskakującym faktem jest to, że nauczyłam się rozpoznawać twarze azjatów. Zadając się z takimi ludźmi również wiązałam sie emocjonalnie a oglądając ich zdjęcia na portalach społecznościowych z różnych miejsc i kątów, przerobionych lub nie nakładanych z dużą częstotliwością ( dużo moich azjatyckich znajomych lubi robić niesamowita ilość fotografii) nauczyłam się widzieć dane charakterystyczne szczegóły, które odróżniają ich od kogoś innego.

Co ciekawe - wielką trudność sprawiało mi i dalej sprawia rozpoznawanie twarzy europejskich chociaż podobno to "azjaci wyglądają tak samo".

Kolejnym wielkim krokiem była zabawa z perukami i kopowanie soczewek kontaktowych. Mogłam na sobie zobaczyć , które elementy sie zmieniają a które nie:



Kolejnym bardzo pomocnym krokiem było stworzenie kanału na youtube gdzie ogladałam siebie, sowją sylwetkę i twarz w najróżniejszych kątach, kolorach, stylach, kształtach włosów itp. Kiedy zaczęłam zauważać pewne charakterystyczne cechy łatwiej było mi przyswoić je u innych i zapamiętać. 

Ciągle nie jestem na etapie w których chciałabym się znaleźć ale uważam, że jest o niebo lepiej jak było. Potrafię juz zapamiętać twarze najbliższych mi osób oraz niektórych nieznajomych. Bardzo pomaga mi oglądanie zdjęć ponieważ pozwala mi "nauczyć się" jak twarze innych wyglądały kiedyś a jak wyglądają w chwili obecnej.

Jeżeli więc posiadacie prozopagnozę to mam dla was kilka rad:

- róbcie bardzo dużo zdjęć sobie, rodzinie, znajomym itp. Porównujcie je do starszych lub nowszych i starajcie się zapamiętać dana osobę na tej podstawie.

- starajcie się zapisać w pamięci pewne szczegóły jak sposób ubierania się konkretnej osoby, zwierzak, bodowa ciała, mowa, gestykulacja

- postaraj sie w miarę możliwości z każdą nowo napotkana postacią nawiązać kilka wspomnień



2 komentarze:

  1. Ucząc się na studiach o agnozjach zawsze zastanawiałam się, jak to jest. Widzieć a jednocześnie nie widzieć, czuć ale jednak nie czuć. Zaburzenie tak ciekawe, a jednocześnie przerażające, dla kogoś, kto go nie ma. Ludzki mózg jest niesamowity.
    Fajnie, że masz sposób, jak sobie z tym radzić i ciągle nad sobą pracujesz. Wyobrażam sobie, że musi Ci być trudno, a mimo wszystko dalej działasz :3
    Myślę, że Azjaci dla Europejczyków wyglądają tak samo, bo jesteśmy przyzwyczajeni do Europejskich twarzy i mózg łatwiej je interpretuje. To może być też odpowiedź, dlaczego łatwiej zapamiętujesz Azjatyckie twarze. Prawdopodobnie Twój mózg nie traktuje ich jak twarz. Nie potrafię tego jasno wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. Człowiek patrząc na czyjąś twarz, patrzy na każdy szczegół, który potem jest interpretowany jako całość. Przy agnozji nie ma tego łączenia w całość.
    Okej, rozpisałam się, a czas iść spać! To dlatego, że Twoje notki zawsze są takie ciekawe :3

    Powodzenia i miłej nocy <3

    Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubionym anime zawsze był Loveless ponieważ główny bohater robił zdjęcia z osobami, które chciał obdarzyć uczuciem a bał się, że jak zaniedba tą czynność to wszyscy "znikną". Pod koniec anime był osobą zdolną do okazywania uczuć wszystkim, których rozpoznawał. Coś w tym było, że się w miarę utożsamiałam z Ritsuką i tak często wracałam do samej fabuły - wątki homoseksualne nie były dla mnie w nim istotne.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...