Translate

środa, 24 czerwca 2015

Jak znaleźć pracę w Polsce

Praca to powód rekordowych wyjazdów młodych polaków za granice. W pełni legalnych ofert jest mało a kandydatów dużo ... w dodatku płaca najczęściej nie należy do bardzo ambitnego kręgu. Pracując w niektórych zawodach nie jesteś w stanie nawet wynająć mieszkania a przynajmniej nie w pojedynkę....

Mimo wszystko znalezienie dobrej pracy nie jest rzeczą nierealną. Wszystko zależy od tego czego oczekujecie i na ile jesteście w stanie się zgodzić. 

Swoją pierwszą pracę zaczęłam mając 16/17 lat w handlu nad Bałtykiem. Praca była ciężka ponieważ zajmowała od 12 do 14 godzin dziennie. Zarobki zależały od indywidualnych zdolności i po miesiącu wykończona psychicznie wyjechałam z kwotą 1600 zł na rękę.

Pomimo braku jakiejkolwiek prywatności czy dni wolnych jestem wdzięczna za to doświadczenie. Teraz każda kolejna praca wydaje się być bułką z masłem.

Jestem osobą, która nie chce pracować w tz. "firmach rodzinnych" albo pseudo-profesjonalnych. Wiem, że rodzi to jedynie kłopoty w postaci więzi emocjonalnej a co za tym idzie bardzo niską wydajnością i poczuciem "sprawiedliwości "w zespole. Kiedy rozdawałam CV do pozornie profesjonalnie działających firm nie raz zdarzyła mi się sytuacja, że nie dostałam pracy ponieważ siostrzenica / kuzynka/ znajomy znajomego nagle obudzili się i postanowili zarabiać swoje własne pieniądze.

Jeżeli jesteś osobą, która ma dużo znajomości masz o wiele łatwiej w tym temacie niż reszta. Jakkolwiek by na to nie patrzeć - pracodawca chce znać kandydata i wiedzieć, czy może mu zaufać. Jeżeli to jest piorytetem ( co się często zdarza w mniejszych miastach) kandydat, którego pierwszy raz widzi się na oczy ma naprawdę niewielkie szanse.

W moim mieście pracy szukałam przez pół roku. Tak, zgadza się.... okrągłe 6 miesięcy zanim zadzwonił do mnie jeden telefon. Byłam wtedy bardzo szczęśliwa bo już zaczynała tracić resztki nadzieji. Jednak miałam poważne zastrzeżenia do szkolenia przygotowującego mnie do zawodu. Nie wyrobiono normy, czas ten skrócono i w najmniej oczekiwanym momencie zostawiono mnie samą na stanowisku urzędnika gdzie nie dość, że musiałam robić kilkanaście rzeczy na raz to jeszcze ludzie wyżywali się na mnie za "sytuację polityczną w kraju" a chyba nie muszę dodawać, że są osoby uznające urzędników państwowych za podludzi. Poprzez kiepskie szkolenie nie wiedziałam połowy rzeczy, które powinnam umieć i mimo obiecanego mi pokazania pewnych spraw na nadzieji się skończyło. Takie nerwy na bank nie były warte 6 zł za godzinę, ale zawsze coś zyskałam aby wpisać do CV :)

Moje życie zmieniło się w momencie kiedy podążając zgodnie z własnymi ideałami i sumieniem pojechałam do większych miast w nadzieji na pracę. Jak kiedyś nie miałam wymagań tak teraz były one bardzo jasno określone:
- praca nie może być fizyczna
- praca nie może być z jedzeniem
- unikać firm, które wyglądają na "rodzinny interes"

Chciałam być zatrudniona tak jak to powinno być - czyli poprzez wybranie mojego CV i z przestrzeganiem podstawowych potrzeb pracownika. Dużo osób z mojego miasta pewnie by mnie teraz wyśmiało i powiedziało " i co księżniczko, może jeszcze złoty zegarek do tego", ale prawda jest taka - nienawidzę spoufalania się w pracy a w mniejszych miastach i wsiach to zjawisko dość powszechne. Chciałabym być oceniana za wyniki mojej pracy a nie za to czy ktoś mnie polubi bądź nie. Zatrudnienie po tz. znajomości dałoby mi wyrzuty, że nie osiągnęłam czegoś sama a poniekąd o to chodzi w pracy aby nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności.

Kilka dni jeżdżenia i roznoszenia CV wreszcie dawało efekty jakich oczekiwałam.



Obecnie jestem w swojej 4 pracy i jestem w miarę zadowolona jak na dzisiejszy dzień, ale mam plany jak polepszyć moją sytuację finansową i ciągle chcę się piąć w górę.

Oto kilka moich rad, które mogą okazać się dość pomocne:
- wyrób sobie książeczkę sanepidowską

Tak najłatwiej znaleźć pracę, skróci to czas oczekiwania na ofertę od pracodawcy i najwięcej sklepów, które szukają nowych pracowników ma w swojej ofercie żywność. Obecnie nigdy nie wyrobiłam sobie tego dokumentu ponieważ wiem, że nie byłabym w stanie tak pracować, ponadto warunek w stylu "wydaj 100 zł a MOŻE damy Ci pracę" jest bez sensu ponieważ idę do pracy po to aby zarabiać a nie po to aby tracić pieniądze. Jednak znam dużo osób, które wyrobiło sobie książeczkę i to im bardzo pomogło na rynku. Jeżeli nie macie takich uprzedzeń jak ja ten krok wydaje się być bardzo rozsądny i odpowiedni.

- Drukuj swoje CV w dużych ilościach i pytaj o pracę. Chodź po okolicy.

To może wydać się dziwne ale nie każdy sklep, który potrzebuje pracownika będzie mieć ogłoszenie. Nie pierwszy raz zdarzył mi się telefon z miejsca gdzie nikt nie deklarował, że są wolne miejsca. 

- Postaraj się porozmawiać z kierownikiem/szefem
Wiem jak to jest z przekazywaniem informacji pomiędzy pracownikami - uwierzcie mi - CV będą leżeć co najmniej tydzień w jednym miejscu zanim ktoś je zabierze i wręczy szefowi... oczywiście kiedy mu się przypomni, jeśli nie - macie pecha.
Dlatego o ile to możliwe pytajcie o kierownika - jeżeli będziecie mieli szczęście i zobaczy was na oczy wasze szanse gwałtownie wzrosną i nie jest wykluczone, że tego samego dnia... ba! W tej samej minucie zostaniecie zaproszeni na rozmowę w sprawie pracy!

- Jeżeli nie masz doświadczenia idź do urzędu pracy

Działa on bardzo wolno ale z tego co wiem osoby bardziej cierpliwe ( które nie wypisały się z niego po okresie 3 miesięcy jak ja XD ) są wysyłane na szkolenia, które później mają pomóc na rynku pracy

- Jeżeli jest ci ciężko znaleźć uczciwą pracę w obecnym miejscu poszukaj w większych miastach

Większe miasta kładą nacisk na profesjonalizm i wydajność pracownika. Szanse, że ocenią Cię po umiejętnościach rosną - w dodatku możesz liczyć na szybkie podpisanie umowy już na wstępie i ustalenie grafiku, którego będziesz się trzymać a godziny pracy będą zapisane na komputerze. W dodatku niektóre oferty zawierają system premiowy czyli minimalna krajowa + % z tego co sprzedasz ( mówię o pracy w handlu ponieważ na razie mam styczność z tą branżą)


Mam nadzieje, że się uda, trzymam kciuki!

2 komentarze:

  1. Niby temat ważny, ale strasznie mi brakuje Twoich notek na temat mody azjatyckiej. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w niedalekiej przyszłości postaram się coś napisać

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...