Translate

środa, 17 czerwca 2015

Tanie nie znaczy straszne czyli zakupy w ....lumpeksie?

Pamiętam czasy w których nie miałam w domu ani jednej nowej rzeczy. Trwało to dość długo bo aż do 15 roku mojego życia. Kiedy jednak mogłam sobie kupić coś "nowego" były to właśnie zakupy w lumpeksie. Muszę przyznać, że aż do dzisiaj sprawdzam okoliczne second - hand'y  ponieważ czasami trafiają się naprawdę ładne rzeczy.


Tak czy inaczej zainteresował mnie różowy sweterek, dwie narzutki i dwie śliczne sukienki.


Ciągle piszę tutaj o azjatyckich markach, które trzeba sprowadzać na bardzo skomplikowany sposób do Polski. Uważam, że pewne rzeczy są na tyle bazowe aby można je było śmiało dodać do naszej garderoby. Za takie momenty szaleństwa w lumpeksach płacimy maksymalnie tyle ile za jedną nową kreację w markowych sklepach. Ponadto moda ma to do siebie, że lubi się powtarzać. To, co było modne kilkanaście lat temu powróciło kilka razy w zmienionej formie. Zanim oszalejecie na punkcie jakiegoś konkretnego trendu sprawdźcie, czy nie zdołacie najpierw znaleźć jakiegoś taniego zamiennika.

Oczywiście nie wszystko zachowuje dokładnie taki sam charakter jaki nam się konkretnie podoba, ale mimo wszystko warto najpierw znać rynek a dopiero później decydować się na zakup.


Znam osoby, które najzwyczajniej w życiu brzydzą się ubraniami, które nosił ktoś inny - nie rozumiem tego, ale pewnie to leży gdzieś w psychice więc nie będę na siłę udowadniać, że taka opcja jest lepsza. Każdy ma swój gust i smak. Są osoby, które pierwszy raz w życiu weszły do second - hand'u i były zachwycone ile rzeczy jest w ich typie i ciągle porównywały ile za "takie coś" by zapłaciły w markowym sklepie a są i takie, które będą patrzyć z obrzydzeniem na babcie szukające sobie np. fartuszka.

Nie jestem ani wielką fanką takich zakupów, ani wielką przeciwniczką. Zdecydowanie większość rzeczy nie jest w moim typie, ale od czasu do czasu trafią się jakieś perełki, które pasują do mojej obecnej garderoby.

Nagrałam dla was amatorski filmik obrazujący co udało mi się ciekawego znaleźć. Światło jest naprawdę beznadziejne i nieco psuje przyjemność z oglądania, ale to tylko 2 minuty więc myślę, że każdy wytrzyma. Jako, że rozmiar pliku był za duży musiałam przesłać go na youtube jako film niepubliczny:

Posiadanie ubrań z lumpeksu niestety traci swój czar w momencie kiedy kreacja się nam znudzi. Rzadko kiedy udaje się to sprzedać bądź oddać. Tutaj markowe rzeczy mają większe pole do popisu.

Co o tym sądzicie?

1 komentarz:

  1. A kto mówi, że straszne?
    Zawsze uwielbiałam zakupy w lumpeksach - znalazłam tam wiele fantastycznych perełek :)
    Wiele gwiazd szuka w lumpeksach nietuzinkowych i niepowtarzalnych ciuchów. Normalna rzecz.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...