Translate

czwartek, 16 lipca 2015

Bladość bladości nie równa

Podobno chwalimy to co jest trudno dostępne. Szkoda tylko, że dążenie do mało znanego/ prawie niemożliwego typu urody przysłania nam realną ocenę sytuacji. Prawdą jest to, że bardzo mało osób rasy białej wygląda dobrze jak się opali. Niestety bladą cerę tak skutecznie kojarzono z chorobą, że nie ważne jak pięknie wyglądasz i tak będziesz słyszeć narzekania.




Tymczasem nie zauważamy bardzo wielu rzeczy - jesteśmy w stanie pogodzić się nawet ze strasznymi konsekwencjami aby dostać to co chcemy. Zbyt nachalne dążenie do pewnego ideału urody prędzej czy później źle się kończy. Nikt nie zabroni nam korzystać z różnych źródeł aby otrzymać to czego chcemy. Trzeba tylko wiedzieć kiedy i gdzie powiedzieć STOP a niestety jako, że patrzymy na siebie subiektywnie granica stale zanika. To nie pierwszy raz kiedy ktoś doprowadził swoją skórę do stanu krytycznego kiedy nadmiernie używał preparatów rozjaśniających z rtęcią, albo wszystkie włosy wypadły od preparatów prostujących czy rozjaśniających włosy.



Z opalenizną wciąż jest to samo. Nieważne ile razy będziemy mówić, że to postarza skórę, sprawia ryzyko raka i niszczy bardzo wiele czynników i tak argumenty te zostaną przez większość osób odebrane jako bełkot. Palacz nie zwróci uwagi na to, że uszkadza sobie płuca i rujnuje zdrowie znajomych i rodziny. Nie przyjmujemy tego jako argument. Dlaczego nie możemy być dumni z tego, że  genetycznie posiadamy bladą skórę? W większości przypadków jest to kompleks urojony, ale ludzie i tak nie zwrócą uwagi na to, że wyglądają lepiej z naturalnym odcieniem.
Mamy wykrzywione spojrzenie na to co jest piękne i czy chcemy się do tego przyznać czy też nie sprawdzamy pewne kryteria zanim ocenimy czy ktoś jest piękny czy też nie. Ile z tych potrzeb to wynik korporacyjny? Nawet nie zdajemy sobie sprawy..........


"rosy pale"
"tan"
Moje skóra nie jest idealnie blada. Prawie każdy w mojej rodzinie ma skłonności do szybkiego opalania się nawet na bardzo ciemne odcienie. Jestem jedyną osobą, która unika słońca. Aktualnie zeszłam z odcienia "tan" ( poniżej obrazek) na coś co można nazwać "rosy-pale". Jestem niezwykle zaskoczona ponieważ kilka lat unikania słońca sprawiło, że rozjaśniłam swoją skórę o 2 odcienie. Wcześniej najjaśniejszym kolorem jaki kiedykolwiek posiadałam był "normal"i opalałam się naprawdę łatwo na odcień "exotic". Teraz jednak moja skóra nie jest przyzwyczajona do promieni słonecznych i dzięki ochronie naturalnie zbladła do tego stopnia, że nawet gdybym chciała nie opalę się bardziej niż na odcień "tan". Gdybym chciała... ale wcale nie chcę. Podczas postu od promieni słonecznych moja cera jest w o wiele lepszym stanie niż kilka lat temu, jest grubsza - o wiele częściej mogę sobie pozwolić na wyjście bez makijażu. Można powiedzieć, że skóra odzyskała swój dawny stan . Staram się unikać promieni słonecznych za wszelką cenę ale niestety nie zawsze jest to możliwe. 




Nie mniej jednak każdy będzie czuć się inaczej w pewnych odcieniach skóry. Jedni mają zakodowane genetycznie szybkie opalanie się - inni nie. Teraz po długim unikaniu słońca łatwiej przesunąć granicę aby nasza skóra nie reagowała tak łatwo na światło jednak wymaga to pracy i wysiłku. Czy w moim przypadku bladość to niezdrowa obsesja? Sądząc po stanie mojej skóry, jej jędrności, elastyczności i gładkości stwierdzam, że zmiana była dla mnie jak najbardziej korzystna. Mając 21 lat wyglądam młodziej niż mając 17.

Moim zdaniem bardzo mało osób docenia swój naturalny dar jakim jest "jasna skóra" ( czyli odcienie od "pale" do "normal") a to wielka szkoda. To właśnie blada cera wygląda przepięknie w pastelowych kolorach na włosach, to ona wizualnie odmładza od kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat i to zawsze ona będzie sprawiać wrażenie bardziej zadbanej i kojarzącej się z wyższymi manierami. Czy słyszeliście kiedyś baśń o opalonej księżniczce? Ja nie. Jeżeli historia jest Europejska zawsze jest przypisywanie jasnej cery z pozytywnymi cechami charakteru.


Każda zadbana cera jest piękna - nie ważne czy jest ona bardzo jasna czy bardzo ciemna. To, że blada cera może mieć odcienie szarości bądź sińców jest tak samo oczywiste jak to, że ciemna będzie mieć bardzo zgaszony kolor. Wystarczy o nie odpowiednio zadbać aby zobaczyć jak pięknie odwdzięczą się na swojej buzi. Jest 16 lipiec a ja dalej chowam się przed słońcem aby uniknąć niepotrzebnej ekspozycji. Jako, że moja skóra posiada tendencje do opalenia nie jest to łatwe, ale trzymajcie za mnie kciuki. Znając życie po lecie będę szukać sposobów aby odzyskać swoją bladą karnację XD
Macie może jakieś sprawdzone triki?

4 komentarze:

  1. Wow, fantastic blog layout! How lengthy have you ever been blogging for?
    you made running a blog glance easy. The full look of your website is
    wonderful, let alone the content!

    Here is my web-site - web site []

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Quite long, I have also youtube channel but this is not meaning reason of my activity, I try explain some stuff to young people ( because mostly they are my " fans') and use easy arguments to undestand my point of view.

      Usuń
  2. No nareszcie ktoś coś pisze na ten temat ;)
    Obserwuje, fajniusi blog i zapraszam na mój ;)

    http://asaminach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam najjaśniejszy odcień skór przedstawiony na tych obrazkach-"pale". Lubie swoją bladość, ale przez wakacje zawsze ulegam pokusie i opalam się:P. W tym roku to samo teraz moja cera jest w odcieniu "tan".
    Póki co jestem zadowolona, ale po wakacjach znowu pewnie będę chciała być blada... kobieta zmienną jest ;D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...