Translate

poniedziałek, 6 lipca 2015

Czy multikulturowość jest przydatna?

Wyobraźcie sobie, że macie do czynienia z dwiema osobami. Jedna będzie podróżować a druga siedzieć ciągle w domu. Podczas gdy ( uznajmy) Pan X będzie tymczasowo w Indonezji gdzie będzie uczyć się nieznanych innym rodakom przepisów na domowe lekarstwa , pozna sposób myślenia tubylców oraz sztuki typowe dla danej narodowości Pan Y będzie trzymać się starych sprawdzonych sposobów, rodzinnych potraw i będzie oczekiwał, że to reszta dopasuje się do niego i znanych mu schematów.

Teraz pytanie - która z osób da wam bardziej innowacyjne podejście kiedy powiecie, że możecie mieć ryzyko nowotworu? Pan Y da nam radę abyśmy się po prostu zbadali i poda kilka opowieści o swoich krewnych i znajomych, którzy mieli podobny problem i ciągle czekają na wizytę. Pan X natomiast poza wizytą u lekarza będzie nam proponować abyśmy zaczęli spożywać potrawy, które działają antyoksydacyjnie przy czym poda nam informację, że w Ameryce Łacińskiej  Flaszowiec Miękkociernisty jest podawany aby zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby.

Cenimy sobie wiedzę, prawda? Kto będzie mądrzejszy? Osoba, która będzie ciągle czytać jedną i tą samą książkę, czy taka, która pozna treść kilkudziesięciu?



Ludzie, którzy decydują się na poznawanie nowych kultur mimowolnie uczą się różnych przydatnych rzeczy. Gdyby tak nie było Europejczycy dalej nie znaliby pojęcia higieny osobistej, która przyjechała do nas z bliskiego wschodu długość życia dalej wynosiłaby 30 - 40 lat, nie znalibyśmy większości dzisiejszych przypraw i obcych nam w pewnym czasie technologii. Z kolei Afryka nie miałaby leków, pojęcia cywilizacji i dostępu do źródeł wiedzy.


Żyjemy na jednej planecie, mamy ją wykorzystywać w taki sposób, aby ciągle się rozwijać a nie cofać . Mieszanie ze sobą różnego DNA również wychodzi nam na dobre - każda rasa ma inne cechy charakterystyczne, mocniejsze i słabsze strony. Miałam okazję nie raz zaobserwować działania potomstwa ze związków mieszanych, od maleńkości poznających kilka języków - skoro poprzeczka na samym początku jest wysoka to jakiż jest problem w nauczeniu się innych rzeczy? Wspomnijmy jeszcze o tym, że mieszane potomstwo bardzo często przejmuje pozytywne ( jak i negatywne) cechy wyglądu rodziców, rodzaj odporności i cechy zdolności umysłowej.

Nie nawołuję do tego, aby nie szanować własnej tradycji i kultury, ale aby mieć w tym na tyle zdrowy rozsądek aby nie odrzucać możliwych pożytecznych opcji. Każda kultura niesie za sobą korzyści i zagrożenia. Po to jesteśmy stworzeniami inteligentnymi aby przyjmować to co się przyda a to co jest niekorzystne - odrzucić.


Nie jest godzien sławy ten, kto kocha jedynie swoją ojczyznę,
ale ten, kto miłuje cały świat.
Ziemia jest tylko jednym lądem, a wszyscy ludzie są jej mieszkańcami. 



Każdy z nas przechodzi różne etapy swojego życia - uczymy się współdziałać w rodzinie, później w grupie znajomych, następnie żyć w społeczeństwie. Każda zdrowa relacja oparta jest na szacunku i wzajemnej współpracy. Im szybciej pojmiemy, że żyjemy na świecie wśród różnych ludzi, kultur i nauk tym szybciej będziemy mogli patrzeć na dobro ogółu a nie konkretnego kraju, kręgu, znajomych i rodziny. Skoro mamy możliwość rozwijania się nie powinniśmy jest marnować.


Jednak wszystko niesie za sobą czarne scenariusze. Multikulturowość nie zawsze będzie czymś dobrym ponieważ większość ludzi nastawionych jest na osiągnięciu dobra jednostki bądź grupy - skupiają się oni na wyodrębnieniu swojej inności i podkreślania tego co im się należy ( czytaj: co nie chce się wypracować). Jeden człowiek potrafi skreślić reputację całej grupy a cała grupa narodu. Nie każdy ma świadomość szanowania różnić i wypracowania sobie szacunku. Jeżeli znajdą się ludzie, którzy tylko i wyłącznie będą go wymagać nie dając nic w zamian nie będą na tym samym poziomie co ludzie, którzy gotowi są przyjmować różne opcje a nie tylko i wyłącznie jedną.



Nagłe przyjmowanie ogromnej ilości cudzoziemców kończy się na przekonaniu, że goszczące ich państwo ma im służyć. To ogromny błąd. Jeżeli cudzoziemiec nie uwzględnia mentalności tubylców, nie jest w stanie pojąć tego, że jakieś zachowania powodują skandale czy nawet nie jest w stanie pojąć dlaczego miałby się uczyć języka kraju do którego przyjechał nie należy liczyć na to, że nagle zmieni zdanie - to państwo ma być jego sługą a nie on państwa. Taki układ jest niezwykle toksyczny - pobudza konflikty i tworzy stereotypy.

Jeżeli wybierasz się do innego państwa postaraj się uszanować otaczających Cię ludzi i kulturę oraz bierz poprawkę na narodową mentalność.


Pamiętaj o tym żeby ocenić człowieka jako jednostkę a nie grupę. Zgniłe winogrono nie oznacza, że cała kiść jeść popsuta. Bierzmy z obcych kultur to co mogłoby być przydatne a odrzućmy to co stawia na podziały.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...